W ustawie może być furtka

Marcin Butkiewicz
opublikowano: 2004-10-11 00:00

Złożenie skargi na przewlekłość sprawy może służyć... jej opóźnieniu.

 

Ustawa o skardze na naruszenie prawa do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (DzU z 2004 r., nr 179, poz. 1843) ma służyć zdyscyplinowaniu sądów w sprawnym procedowaniu.

Istotna różnica

Szło również o dostosowanie prawa do zaleceń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wskazującego potrzebę istnienia w prawie polskim instytucji, zapewniającej realizację art. 45 konstytucji. Daje on prawo m.in. do rozpoznania sprawy w tzw. rozsądnym terminie.

Jednak złożeniu skargi według obowiązującej od 17 września ustawy i skardze do ETPC towarzyszy istotna różnica. W tym drugim przypadku sąd nie musi przerwać zaplanowanych czynności i przekazywać akt sprawy. Postępowania mogą w zasadzie bez przeszkód toczyć się równolegle.

W przypadku polskiej ustawy, sąd winien niezwłocznie (art. 7) przesłać skargę sądowi przełożonemu. Jak wskazuje uzasadnienie do projektu ustawy, nie może po wpłynięciu skargi podjąć żadnej innej czynności. Stosownie do uzasadnienia projektu przepis art. 7 ma charakter porządkowy. Obliguje on sąd, do którego wniesiono skargę, do niezwłocznego przedstawienia jej wraz z aktami sprawy sądowi przełożonemu.” To wskazuje, iż sad winien nawet odwołać zaplanowaną rozprawę. Zważywszy na cel ustawy, budzi to wątpliwości.

Co jest dozwolone

Interesująca dla niesolidnego dłużnika może być sytuacja przewidziana przez art. 9 ust. Daje on nieograniczoną możliwość blokowania procesu. Przepis ten stwierdza, iż skargę niespełniającą wymagań przewidzianych w art. 6 ust. 2 albo nieopłaconą, sąd właściwy do jej rozpoznania odrzuca bez wzywania do uzupełnienia braków. Wspomniany artykuł nakazuje, by w treści skargi było zawarte żądanie stwierdzenia przewlekłości postępowania oraz uzasadnienie. Natomiast sądem właściwym do rozpatrzenia skargi jest w zasadzie sąd przełożony nad rozpatrującym sprawę (art. 4).

Odrzucenie skargi nie jest jej merytorycznym rozpatrzeniem, a więc uwzględnieniem czy oddaleniem (art. 12). Daje to możliwość złożenia kolejnej skargi zaraz po odrzuceniu poprzedniej. Co znamienne, można ponownie wnieść skargę nieopłaconą albo z brakami formalnymi, na przekór art. 6 ust. 2.

W nieskończoność

Brak instrumentu pozwalającego uniknąć nadużywania prawa do skarżenia przewlekłości zdaje się niedopatrzeniem ustawodawcy. Akta mogą wędrować pomiędzy sądem, w którym toczy się postępowanie, a sądem przełożonym w nieskończoność (a w każdym razie bardzo długo), bez podjęcia innych czynności.

Okiem eksperta

Jest realne zagrożenie

„Niezwłocznie” w art. 7, zgodnie z ugruntowaną wykładnią, utożsamiane jest z używanym w ustawie „bez nieuzasadnionej zwłoki”. Nie ma powodu, by rozumieć je jako „natychmiast”. Ustawa nie nakazuje sądowi wstrzymać nawet pilne i nieodległe czynności. Nie może to wynikać z uzasadnienia do projektu ustawy. Sąd ma prawo ocenić, uwzględniając m.in. stan sprawy, planowane czynności, kiedy zwłoka w przekazaniu akt będzie uzasadniona.

Ale zgodnie z wykładnią art. 7 jest niebezpieczeństwo nadużyć, zwłaszcza przez wielokrotne skargi podlegające odrzuceniu.

Mec. Andrzej Miklas kancelaria Weil,Gotshal & Manges