Wczorajsze walne Veno zapowiadało się jako początek rewolucji w spółce. Blumerang Pre-IPO, jeden z kluczowych akcjonariuszy spółki zapowiadał zmiany w radzie nadzorczej i podział Veno na dwa podmioty – finansowy i produkujący samochód. Jednak podziałowi niechętni byli drobni akcjonariusze skupieni wokół Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII). Efekt? W spółce nie zmieniło się nic.
- Blumerang przysłał pełnomocnika. A ten nie poparł naszych kandydatów do rady nadzorczej ale i nie wystawił swojego. Nie rozumiem takiego stanowiska – zaznacza Paweł Wielgus, dyrektor ds. prawnych w SII.
Dlaczego?
- Zdecydowaliśmy się nie zajmować miejsca w radzie nadzorczej, bo mieliśmy informacje, że większość akcjonariuszy nie akceptuje naszego planu podziału. A więc teraz musimy na nowo zastanowić się nad naszym miejscem w tej spółce. Nie wykluczamy wariantu wyjścia z inwestycji – mówi w rozmowie z „PB”, Tomasz Tyliński, wiceprezes Blumeranga.
Tymczasem SII zebrało kolejne deklaracje drobnych akcjonariuszy dające w sumie ponad 20 proc. udziału w kapitale zakładowym Veno. Stowarzyszenie będzie chciało ponowić próbę wprowadzenia przedstawiciela do nadzoru spółki. [KAJ]
W Veno po staremu
Miało być gorące walne, był zimny prysznic. Walne spółki stało pod znakiem pata ale drobni nie odpuszczą.