W Warszawie euforia, w Mediolanie proza

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 21-12-2007, 00:00

Unicredit wszedł na giełdę, zamykając megafuzję bankową. Pekao urosło. BPH ocalał. Wilk syty i owca cała, chociaż chudsza.

Unicredit zadebiutował na Giełdzie Papierów Wartościowych

Unicredit wszedł na giełdę, zamykając megafuzję bankową. Pekao urosło. BPH ocalał. Wilk syty i owca cała, chociaż chudsza.

Włosi wywiązali się z umowy. W zamian za przejęcie części Banku BPH przez Pekao zgodzili się kilka miesięcy temu wprowadzić część akcji Unicredit na GPW.

Nadzieje Profumo

Wczoraj spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie. Były fanfary, telewizje, błyskały flesze. Na parkiet wchodziła wszak spółka o największej kapitalizacji na giełdzie. Nawet na inwestorach wyjątkowość tego debiutu zrobiła wrażenie i kurs momentami skakał mocno w górę.

— Gdyby poważnie potraktować wycenę z giełdy w Warszawie, to okazałoby się, że mamy do czynienia z bankiem o największej kapitalizacji w Europie. Ale gdyby spojrzeć na notowania giełdy w Mediolanie, to wracamy do rzeczywistości — mówi Marek Juraś, analityk DM BZ WBK.

Unicredit największy nie jest, ale i tak robi spore wrażenie. Jest trzecim co do wielkości bankiem w Europie, a w naszej części kontynentu bezapelacyjnie liderem, wyprzedzając o pół długości drugi i trzeci w rankingu Erste i Raiffeisen. Włoska grupa skupiona pod tym szyldem dysponuje aktywami rzędu 109 mld EUR (najbliższy konkurent ma ich 62 mld EUR). W ubiegłym roku Unicredit miał 5,3 mld EUR przychodów, z czego na czysto w kasie zostało mu 1,7 mld EUR.

Bank wypracował sobie bardzo mocną pozycję w Europie Środkowo-Wschodniej oraz na Bałkanach. Mocno rozwija działalność w Turcji oraz Rosji i Kazachstanie. Alessandro Profumo, prezes Unicredit, zapowiedział, że bank w przyszłym roku zamierza jeszcze bardziej umocnić się na tych rynkach. Łącznie we wszystkich krajach planuje otworzyć 500 kolejnych oddziałów.

Specjalny status

Alessandro Profumo powiedział, że grupa Unicredit wiąże wielkie nadzieje z tą częścią Europy, która bardzo szybko się rozwija.

— Tempo porównywalne jest z rynkiem azjatyckim — podkreślił szef włoskiej grupy finansowej.

Szczególne miejsce w portfelu grupy zajmuje Pekao, o czym świadczy fakt, że Unicredit posiada specjalny departament ds. polskiego rynku, który koordynuje sprawy również na Ukrainie. Włosi na razie nie zamierzają zwiększać udziałów w polskim banku. Obecnie należy do nich 59,36 proc. akcji Pekao. 4,1 proc. akcji jest jeszcze w rękach państwa. Resort skarbu dawał ostat- nio do zrozumienia, że jest skłonny pozbyć się resztek udziałów w sektorze ban- kowym.

— Nie rozmawialiśmy z resortem skarbu na ten temat i nie spodziewamy się, żeby ten proces został sfinalizowany w przyszłym roku. Nie sądzimy też, żebyśmy w 2008 r. zwiększyli nasze udziały w Pekao — powiedział Alessandro Profumo.

Eugeniusz

Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu