Stworzenie centrum obrotu instrumentami finansowymi to główny cel GPW. Pomoże w tym nowy rynek wzorowany na londyńskim AIM.
Ludwikowi Sobolewskiemu, prezesowi Giełdy Papierów Wartościowych (GPW), przygotowanie strategii giełdy zajęło tylko trzy miesiące. Zgodnie z zapowiedziami, plan działań GPW do 2008 r. to przepis na to, jak z Warszawy uczynić regionalne centrum obrotu instrumentami finansowymi.
— Mamy szansę, by nasz rynek wybił się ponad przeciętność. Musimy wykorzystać ten moment —apeluje prezes parkietu.
Jak to zrobić? Odpowiedzią są cztery programy GPW.
Mniej regulacji
Jeden z nich przewiduje utworzenie platformy finansowania i obrotu dla przedsiębiorstw o wysokim potencjale wzrostu i podwyższonym ryzyku. Ma ruszyć na przełomie marca i kwietnia.
— To rynek nieregulowany, tani i z mniejszymi wymogami wejścia do obrotu. Cechować go będzie mniejsza płynność, ale zapewni kapitał spółkom w początkowej fazie działalności, którym ciężko o finansowanie bankowe — wyjaśnia Ludwik Sobolewski.
Ten opis idealnie pasuje także do londyńskiego rynku AIM, który od lat odnosi sukcesy w pozyskiwaniu małych i średnich spółek europejskich, także ze Wschodu. O utworzenie takiego rynku od dawna apelowali inwestorzy i emitenci.
— Polski rynek, tworzony odgórnie i w dużym stopniu dzięki ofertom prywatyzacyjnym, potrzebuje aktywnego wyjścia z ofertą do sektora średnich firm i elastycznego dostosowania poziomu regulacyjnego do specyfiki i możliwości tych firm. Polski AIM byłby więc odpowiedzią na presję konkurencyjną ze strony rynków zagranicznych, w tym AIM — ocenia Maciej Dzierżanowski z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
Według prezesa GPW, zainteresowanie takim rynkiem wyraziły już fundusze typu private equity. Aktywni na nim powinni być także inwestorzy indywidualni.
— To dobry pomysł. Istnieje ryzyko związane z mniejszymi wymogami informacyjnymi, ale wynagrodzi je potencjalnie wyższa rentowność inwestycji. Ważne jest jednak zapewnienie płynności takiej platformie, bo w przeciwnym razie grozi nam powtórka z CeTO — komentuje Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Powstanie polskiego AIM ułatwią zmiany w prawie. GPW ma już propozycję zmian.
— Chcemy zlikwidować przeregulowanie rynku. Obecne ustawodawstwo jest bardziej konserwatywne od unijnego — wyjaśnia Ludwik Sobolewski.
Więcej zagranicy
Nowy i już istniejący rynek nie będą się rozwijać bez emitentów. Dlatego GPW chce przyciągnąć spółki zagraniczne. Do rynków pierwszego zainteresowania zaliczyła Litwę, Ukrainę, Słowację, Czechy, Bułgarię i Rumunię. Pozyskiwaniem emitentów zajmie się nowa firma pozycjonująca GPW na międzynarodowym rynku. Większe znaczenie mają też zyskać tzw. zdalni członkowie. Tu konieczna jest liberalizacja przepisów.