W WIG20 drzemie skromny potencjał

Michał Błasiński
opublikowano: 2013-03-29 00:00

Indeks blue chipów sięgałby 2510 pkt, gdyby wart był tyle, na ile analitycy wyceniają najpłynniejsze spółki.

Pod lupę wzięliśmy ponad 250 rekomendacji wydanych w tym roku dla dwudziestu największych spółek z warszawskiej giełdy. Postanowiliśmy sprawdzić, jak spodziewane w drugim półroczu ożywienie w polskiej gospodarce przekłada się na wyceny spółek. Ceny docelowe, szacowane przez analityków, mają dziewięcio- lub dwunastomiesięczny horyzont, więc perspektywa poprawy dynamiki PKB powinna być już zdyskontowana i przez inwestorów, i przez ekspertów. Ci pierwsi twierdzą, że WIG20 wart jest 2380 pkt (tyle wynosił wczoraj na koniec sesji), ci drudzy — uśredniając — że 2510 pkt. Różnica wynosi więc zaledwie 5 proc.

None
None

Stratedzy-optymiści

Nie brakuje jednak specjalistów, którzy uważają, że w WIG20 drzemie większy potencjał do zwyżki. Marcin Materna, szef analityków w Millennium DM, prognozuje, że w drugim półroczu indeks bez problemu osiągnie poziom 2550-2600 pkt. Na jeszcze więcej liczy Michał Marczak, szef działu analiz w DI BRE Banku.

— Podtrzymujemy scenariusz zakładający ożywienie gospodarcze w drugiej połowie roku. Naszym zdaniem, WIG20 dobije do 2600-2700 pkt. Niestety, nadal pozostaniemy relatywnie słabsi niż rozwinięte parkiety — komentuje Michał Marczak.

O tym, że indeks powróci na ścieżkę zwyżek, przekonany jest również Artur Iwański, szef analityków w DM PKO BP.

— Spodziewam się, że trwająca korekta może się pogłębić. Myślę jednak, że na koniec roku WIG20 osiągnie wartość 2700-2800 pkt — uważa Artur Iwański.

Na kogo postawić

Według analityków, najbardziej niedowartościowaną spółką w WIG20 jest Bogdanka. Po rozczarowujących wynikach za IV kwartał 2012 r. notowania spadły, ale eksperci przekonują, że to dobra okazja do kupna. Średnia z wycen z tegorocznych rekomendacji (większość jest pozytywna) to 115,4 zł — o jedną trzecią więcej niż kurs na GPW.

Drugi w kolejce po zwyżki stoi Kernel (on również rozczarował rezultatami i obniżką prognoz) z 22-procentowym potencjałem zwyżek. Ale uwaga: w przypadku ukraińskiej spółki należy zwrócić uwagę na fakt, że od dwóch lat kurs nie nadąża za wycenami — kredyt zaufania od analityków jest spory, niestety, spółka go nie spłaca. Trzecie pod względem niedowartościowania jest GTC.

Według konsensu wycen analityków akcje dewelopera warte są jedną piątą więcej. Na drugim biegunie znajduje się paliwowe trio. Uśredniona wycena walorów Orlenu i Lotosu sugeruje 10-procentowe przewartościowanie. Zdaniem analityków, przegrzany jest także kurs PGNiG.

2510 pkt Tyle wart jest WIG20 obliczony na podstawie średniej z wycen blue chipów.