W zakładaniu firm nie ma kryzysu

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2020-07-13 22:00

Zniesienie lockdownu zachęciło Polaków do rejestrowania działalności i spółek. W czerwcu ich liczba wzrosła skokowo

Przeczytaj artykuł i dowiedz się: 

  • ile spółek rejestrują Polacy i dlaczego
  • czy "hossa" dotyczy także jednoosobowych działalności gospodarczych 
  • czy trend się utrzyma

Gdyby o stanie gospodarki wnioskować tylko z liczby rejestrowanych indywidualnych działalności gospodarczych i spółek, można by odnieść wrażenie, że nastąpił już powrót do stanu sprzed wybuchu pandemii koronawirusa. W czerwcu 2020 r. Polacy zarejestrowali w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) 25,4 tys. osobistych biznesów, czyli o 38 proc. więcej niż w maju (18,4 tys.). W porównaniu do słabiutkiego kwietnia (środek lockdownu) wzrost wyniósł aż 146,6 proc. Najświeższy wynik błyszczy jednak nie tylko na tle pandemicznego dołka — jest też wyraźnie lepszy niż marcowy, lutowy (infografika), a także czerwcowy z ubiegłego roku (25,2 tys.). W tym roku więcej osobistych działalności Polacy zarejestrowali tylko w styczniu — 28,4 tys.

Pozytywny trend potwierdzają także dane z Ministerstwa Rozwoju, które w poniedziałek poinformowało, że aktywnych indywidualnych działalności gospodarczych jest obecnie o 41,8 tys. więcej niż 11 marca, gdy wprowadzono stan epidemii. Łącznie to 2,5 mln firm.

Spółki się mnożą...

Dobre wieści płyną również z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS). W czerwcu pojawiło się tam 3,7 tys. nowych spółek, czyli o 15,6 proc. więcej niż w maju i aż o 27,6 proc. więcej niż w kwietniu.

— Po zniesieniu lockdownu zapał do tworzenia nowych firm wrócił do normy, czyli stanu sprzed pandemii. To bardzo dobra wiadomość dla gospodarki, bo oznacza, że Polacy wierzą w swoje biznesy, w to, że znajdą zbyt na towary i usługi oraz że na tym zarobią. Czerwcowe dane dowodzą, że związany z pandemią dołek w rozwoju przedsiębiorczości jest już dawno za nami — mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG), autor raportu.

W pierwszym półroczu 2020 utworzono w naszym kraju 23,1 tys. spółek. To nieznacznie mniej niż w tym samym okresie 2019 r. (23,9 tys.), ale więcej niż w pierwszych sześciu miesiącach 2018 r. (22,7 tys.). W tym roku najwięcej ich powstało w woj. mazowieckim (7 tys., czyli 30,3 proc.), wielkopolskim (2,5 tys., 11 proc.) i śląskim (2,1 tys., 9,2 proc.), a najmniej w opolskim (292, 1,2 proc.) i świętokrzyskim (354, 1,5 proc.). Wśród miast niedoścignionym liderem jest tradycyjnie Warszawa, w której w pierwszej połowie roku zarejestrowano 5,7 tys. spółek. Na drugim miejscu ex aequo plasują się Poznań i Wrocław (po 1,3 tys.), a trzeci jest Kraków (1,2 tys.). Najczęściej tworzone były spółki z o.o. (83,4 proc.). 10,2 proc. nowo zarejestrowanych to spółki komandytowe (10,2 proc.), a tylko 1,9 proc. — jawne. Najwięcej spółek założono na potrzeby prowadzenia działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (17 proc.). Niemal równie popularna była branża handlowa (16 proc.), a na trzecim miejscu znalazło się budownictwo (14 proc.).

...i nie przestaną

Jarosław Nowrotek spodziewa się powtórzenia czerwcowych wyników w następnych miesiącach.

— Do zakładania spółek może zachęcać zapowiedziane przez rząd wprowadzenie tzw. estońskiego CIT, czyli podatku premiującego nakłady na rozwój i inwestycje. Sądzę, że cały rok 2020 pod względem rejestracji firm będzie zbliżony do ubiegłego, a może nawet lepszy — mówi prezes COIG.