W zamachach terrorystycznych w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej, zginęło kilkadziesiąt osób. Wśród nich prawdopodobnie jest 10 Amerykanów. Około 160 osób jest rannych.
Do czterech zamachów z wykorzystaniem samochodów pułapek doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Doszło do nich krótko przed wizytą w Arabii Saudyjskiej Sekretarza Stanu USA Colina Powella. Nie zmienił on jednak planów i przyleciał we wtorek rano do Rijadu. To Powell podał liczbę Amerykanów, prawdopodobnych ofiar śmiertelnych zamachów.
MD, PAP