Wafapomp: spór o audyt

Michał Makarczyk
opublikowano: 2001-09-04 00:00

Wafapomp: spór o audyt

Warszawska Fabryka Pomp i Armatury Wafapomp nie wyprzeda całego majątku, może natomiast pozyskać wartościowego partnera z RPA. Na razie jednak mniejszościowi akcjonariusze chcą oskarżyć audytora spółki (BDO Polska) o nierzetelne badanie sprawozdań.

Wiesław Kańtoch, przewodniczący rady nadzorczej Wafapompu i przedstawiciel Powenu, głównego akcjonariusza spółki ,zaprzeczył rynkowym spekulacjom, jakoby cały majątek i siedziba firmy w Warszawie miały zostać sprzedane. Zaznaczył przy tym, że takie rozwiązanie mogłoby wchodzić w rachubę w przyszłości, jednak obecnie nikt nad takim wariantem się nie zastanawia.

— Część nieruchomości zostanie sprzedana. Nie dotyczy to jednak siedziby spółki. Prawdą jest, że grupa mniejszościowych akcjonariuszy miała pomysł, by sprzedać majątek przedsiębiorstwa, a maszyny przenieść do innych zakładów. Pomysł motywowany był zbyt dużymi kosztami działalności w Warszawie. Taki wariant można — gdyby zaistniała taka potrzeba — zrealizować w przyszłości. Teraz nie jest to konieczne — mówi Wiesław Kańtoch.

Powen potwierdził przy tym informację o pomyśle jednego z akcjonariuszy, który zadeklarował pomoc przy nawiązaniu kontaktów z producentem pomp z RPA. Główny udziałowiec Wafapompu zaznaczył jednak, że rozmów w tej sprawie nie można na razie uznać za konkretne.

— Kontrahent jest zainteresowany wejściem na rynek, a także kupnem u nas pomp. To może jednak potrwać — mówi Wiesław Kowalczyk, mniejszościowy akcjonariusz Wafapompu.

Dodał on, że obecnie przygotowuje pozew sądowy przeciwko audytorowi Wafapompu.

— BDO Polska badał raport spółki za 2000 r. i nie wykazał znaczących rozbieżności w wynikach przez nią podanych. Później okazało się (po przejęciu kontroli nad Wafapompem przez Powen — przyp. red.), że zamiast ponad 1 mln zł zysku, spółka poniosła stratę. Przychody ze sprzedaży również były zawyżone. Jako akcjonariusze czujemy się oszukani — twierdzi Wiesław Kowalczyk.

Sprawa dotycząca m.in. prawdopodobnego zawyżenia przez poprzedni zarząd wyników spółki jest obecnie badana przez prokuraturę.

Niejasności związane z wynikami audytu spowodowały, co potwierdził przedstawiciel Powenu, że spółka zrezygnowała z umowy na badanie sprawozdań przez BDO Polska. Główny akcjonariusz na razie nie bierze pod uwagę procesu.

— Mam nadzieję, że z audytorem dojdziemy do porozumienia. Nie chcemy tracić czasu i energii na procesy. Chyba że nie będzie innej możliwości — podsumowuje Wiesław Kańtoch.

— Nie podzielamy opinii części akcjonariuszy i zarządu, który wypowiedział nam umowę o badanie sprawozdań. Wszystkie badania były przeprowadzone zgodnie z ustawą i zasadami rachunkowości. Dla nas istnieje jedno sprawozdanie Wafapompu. To zasady wyceny zmieniają się zależnie od zarządu — kontrargumentuje Andre Helin, prezes BDO Polska.