Walka o limity

Paweł Janas
opublikowano: 2006-11-09 00:00

KE chce ograniczyć przyszłą produkcję aut na Żeraniu do 150 tys. sztuk rocznie. Firma chce, by do limitu produkcji nie włączać Lanosa.

Zgodnie z oczekiwaniami we wtorek kierownictwo ukraińskiej firmy AwtoZAZ, inwestora w FSO, oraz przedstawiciele resortów gospodarki i skarbu oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadzili w Brukseli kluczowe rozmowy z Komisją Europejską (KE). Zadanie nie było łatwe. Polegało na przekonaniu wahającej się od kilku miesięcy KE do wyrażenia zgody na udzielenie polskiej fabryce pomocy publicznej.

Sposób na kompromis

Jaki jest efekt tych rozmów?

— Generalnie komisja godzi się na udzielenie pomocy. Cały czas jednak stawia ten sam warunek. Produkcja na Żeraniu powinna zostać ograniczona do 150 tys. aut rocznie aż do 2010 r. Na ten warunek nie chce przystać AwtoZAZ, ukraiński inwestor FSO. Zamierzamy więc zaproponować komisji wariant kompromisowy. Zakłada on, że limitem nie będzie objęta produkcja Lanosa. Nie jest to już najnowsze auto i nie będzie stanowić konkurencji dla europejskich przedsiębiorstw motoryzacyjnych. Dzięki temu zakład mógłby produkować około 200 tys. sztuk aut rocznie — tłumaczy Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki.

Gdyby KE nie przystała na tę propozycję, mogłoby się okazać, że AwtoZAZ uzna obecność na Żeraniu za nieopłacalną. Przekonanie urzędników KE nie będzie łatwe. Walczą o limity. Zapewne w trosce o interesy zachodnich koncernów, którym mogłaby zaszkodzić planowana przez FSO ekspansja.

Wyścig z czasem

Prawa do produkcji Lanosa i Matiza wygasają z końcem 2006 r. Inwestor liczy na przedłużenie licencji, szczególnie na dobrze sprzedającego się na Ukrainie Lanosa. Przyszłością dla FSO ma być jednak rozpoczęcie na Żeraniu produkcji jednego z modeli Chevroleta. Niezbędna jest umowa licencyjna z General Motors, ale rozmów nie zakończono. Pomoc publiczna dla FSO to głównie rządowe gwarancje dla kredytu 100 mln USD na produkcję nowego modelu. Skarb państwa ma poręczyć 60 proc. Pomoc to także rozłożenie na raty podatków i umorzenie kosztów egzekucji zobowiązań na blisko 40 mln zł.