Walka ze stereotypami

Marta Walczak
opublikowano: 28-11-2012, 00:00

Windykatorzy muszą się natrudzić, aby mieć dobry wizerunek u przedsiębiorców

Przedstawiciele branży windykacyjnej przyznają, że ich działalność jest czasem postrzegana negatywnie. Tymczasem windykatorzy nie są osobami egzekwującymi długi siłą, lecz starają się polubownie rozwiązywać problemy zadłużenia.

— Do nieuczciwej windykacji nie uciekają się rzetelne firmy, które podczas odzyskiwania należności wykorzystują wyłącznie prawnie dozwolone metody — zapewnia Artur Górnik, prezes Kredyt Inkaso.

Do reklamacji

Niestety, wielu przedsiębiorców przyznaje, że zetknęli się z firmami stosującymi nieuczciwe praktyki. Takie spotkania nie były z reguły przyjemne, a ponadto na długo mogły zmienić sposób postrzegania firm windykacyjnych.

— Nie raz można było usłyszeć o działaniach takich jak wydzwanianie do dłużnika kilka razy dziennie, nawet w nocy, rozpowszechnianie nierzetelnych informacji, wykorzystywanie gróźb — mówi Joanna Nowicka-Kempny, prezes Centrum Finansowego Banku BPS.

Według Piotra Krupy, prezesa firmy Kruk, nieuczciwe praktyki są jednak zjawiskiem marginalnym. — Profesjonalne firmy zarządzania wierzytelnościami to zwykle międzynarodowe instytucje finansowe lub spółki giełdowe. Poziom świadczonych przez nie usług można porównać z jakością obsługi bankowej. Czołówka sektora, która jest jednocześnie jej przytłaczającą większością, przykłada wyjątkowo dużą wagę do kreowania pozytywnego wizerunku — twierdzi Piotr Krupa.

Pod kontrolą

Oprócz restrykcyjnego przestrzegania przepisów prawa firmy windykacyjne stworzyły także kodeksy etyczne, np. „Zasady dobrych praktyk” wypracowane w ramach Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

— „Kodeks dobrych praktyk” powstał w odpowiedzi na nieuczciwe działania niektórych firm, jakie miały miejsce jeszcze kilka lat temu. Jest to jak najbardziej właściwy krok. Należy jednak pamiętać, że do jego należytego stosowania niezbędna jest wykwalifikowana kadra pracowników i efektywny system kontroli wewnętrznej — tłumaczy Artur Górnik.

Na niezgodne z prawem i nieetyczne działania coraz większą uwagę zwraca także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, do którego obowiązków należy m.in. nadzór nad przestrzeganiem trzech aktów prawnych: Ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W przypadku niestosowania się do tych przepisów UOKiK nakłada na firmy windykacyjne kary pieniężne. Windykatorzy starają się także na własną rękę zmienić opinie o swojej działalności. Prowadzą na przykład kampanie reklamowe, w których przekonują, że z zadłużeniem można sobie bez problemu poradzić.

— Przez ostatnie dwa lata przeprowadziliśmy kilka kampanii telewizyjnych odczarowujących stereotyp windykatora. Dzięki temu Polacy zobaczyli jak wygląda „ludzka twarz tej branży” i zrozumieli, że naprawdę można się z nami polubownie dogadać. Dziś ludzie dzwonią do nas, wiedząc, czego mogą się spodziewać. O tym, że nie zawodzimy ich oczekiwań, świadczy kilkaset tysięcy zawartych ugód, w których najczęściej wysokość raty jest proponowana przez samą osobę zadłużoną.

Właśnie dzięki temu te osoby krok po kroku spłacają swoje zadłużenie i wychodzą na prostą, a wierzyciele stopniowo odzyskują należne im pieniądze — sumuje Piotr Krupa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu