Wall Street bessa nie grozi

Giełdzie nowojorskiej będzie ciężko o dalsze silne zwyżki, jednak nie powinna ona także pogrążyć się w bessie, ocenia Peter Schaffrik z banku RBC Europe.

Peter
Schaffrik, strateg makroekonomiczny RBC Europe
Zobacz więcej

Peter Schaffrik, strateg makroekonomiczny RBC Europe Bloomberg

Według banku Societe Generale do końca przyszłego roku indeks S&P500 straci prawie 10 proc., a to ze względu na stojącą przed USA groźbę recesji. Z tą ponurą prognozą nie zgadza się jednak Peter Schaffrik, strateg makroekonomiczny RBC Europe, który w czwartek był gościem telewizji Bloomberg. Według niego gospodarka amerykańska nie zmierza ani w stronę recesji, ani nawet w stronę znaczącego spowolnienia. Wyprzedaż na Wall Street, która do tej pory sprowadziła S&P500 od wrześniowego szczytu o 9,9 proc. w dół, nie jest związana z obawami o wzrost przychodów spółek, ale raczej z niepewnością, czy przy podwyżkach stóp Fedu korporacje utrzymają wysokie wyceny oraz solidne marże zysków.

- Nie sądzimy, by giełda nowojorska zmierzała w stronę bessy. Oczekujemy stabilizacji w okolicach obecnych pułapów i nie najgorszego 2019 r. – ocenia Peter Schaffrik.

Amerykańska gospodarka będzie radziła sobie dobrze, głównie ze względu na dobre perspektywy rysujące się przed konsumentami, jednak zyski spółek, które są bazą do obliczania ich wycen, mogą znaleźć się pod presją, tłumaczy specjalista. Przyczyną tego jest wygasanie korzyści płynących z obniżek podatków oraz wzrost płac w gospodarce, który wywiera presję na osiągane przez spółki marże zysków. Jednocześnie wzrost stóp Fedu skutkuje wzrostem kosztów obsługi zadłużenia przez emitentów, co również powinno prowadzić do presji na spadek marż spółek.

- Presja na marże w sposób oczywisty nie będzie pomagać korporacjom. Jedyną szansą, by taki scenariusz się nie zrealizował, byłby dynamiczny wzrost przychodów, jednak nie liczyłbym na to, bo gospodarka nie przyspieszy – zauważa Peter Schaffrik.

Według niego sytuacja wyjściowa, w której znajdują się amerykańskie korporacje, jest bardzo dobra. Nawet jeśli marże zysków, dynamika zysków oraz wyceny spółek się nieco obniżą, to wystąpi niekorzystna presja na zachowanie rynku, jednak nie będzie ona wystarczająco silna, by doprowadzić do bessy, zapowiada strateg RBC Europe. Jednocześnie według niego na razie nie można spodziewać się przerwy w podwyżkach stóp Fedu, bo nie wskazuje na to utrzymywanie jastrzębiej retoryki przez decydentów o najbardziej wypośrodkowanych poglądach.

- Do tej pory w obecnym cyklu podwyżek rynek cały czas nie doceniał Fedu. Podczas ostatnich zawirowań inwestorzy obniżyli swoje oczekiwania co do skali zaostrzenia polityki pieniężnej, jednak kiedy zawirowania się skończą, Fed zapewne znowu podniesie stopy mocniej od rynkowych oczekiwań – zaznacza Peter Schaffrik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy