Inwestorzy kupowali akcje w reakcji na doniesienia z Chin i optymistyczny komentarz szefa Europejskiego Banku Centralnego.
Lekkim cieniem na parkietach położył się jedynie odczyt dotyczący zapasów amerykańskich hurtowników, choć handlujący na Wall Street uznali, że dane z listopada mają już zdecydowanie historyczny charakter. Okazało się bowiem, że zapasy zwiększyły się o 0,6 proc. w ujęciu miesięcznym, podczas gdy analitycy oczekiwali dynamiki rzędu 0,2 proc.
Większą uwagę zwrócono na ponad 14-proc. wzrost chińskiego eksportu w grudniu licząc rok do roku. Co istotne dynamika okazała się niemal trzykrotnie wyższa od średniej prognoz analityków (5 proc.).
Kupujących wsparły też słowa szefa ECB, który stwierdził, że oczekuje odbicia gospodarczego w Europie w drugiej połowie bieżącego roku.
Zainteresowanie inwestorów przykuwały przede wszystkim spółki raportujące wyniki za miniony kwartał a szczególnym wzięciem cieszyły się udziały reprezentantów sektorów energetycznego surowcowego.
Ponad 3-proc. aprecjacją mogli cieszyć się posiadacze walorów Ford Motor. Wicelider amerykańskiego rynku motoryzacyjnego zagwarantował sobie przychylność inwestorów informacją o zwiększeniu dwukrotnym kwartalnej dywidendy do 10 centów za akcję. Firma odnotowała w końcówce 2012 r. rekordową marżę zysku.
Zwyżkowały też notowania Apple. Kurs „jabłuszka” rósł w reakcji na doniesienia o rozmowach prezesa z szefem China Mobile. Firma próbuje odwrócić spadkowy trend na rynku Państwa Środka.
Ostatecznie, na finiszu sesji indeks DJ IA zyskiwał 0,6 proc. wskaźnik S&P500 rósł o 0,67 proc. zaś Nasdaq o 0,51 proc.