Wall Street czeka na dane makro i kolejne wyniki

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2024-04-24 22:34

Po dużym wzroście we wtorek, w środę S&P500 zyskał zaledwie 0,02 proc. Średnia Przemysłowa Dow Jones spadała na zamknięciu o 0,1 proc. Nasdaq Composite kończył dzień zwyżką o 0,1 proc.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na amerykańskich rynkach akcji widać było w pierwszej połowie handlu odreagowanie największego od dwóch miesięcy wzrostu, zanotowanego na poprzedniej sesji, a w drugiej ostrożność i pozycjonowanie się przed publikacją w czwartek danych o PKB, a w piątek o cenach konsumpcji (PCE), które mogą mieć duży wpływ na nastroje na rynkach w najbliższym czasie. Rentowności obligacji USA rosły pomimo kolejnej udanej aukcji papierów skarbowych, tym razem „pięciolatek” wartości 70 mld USD. Inwestorzy reagowali na publikowane raporty kwartalne. Tesla (12,1 proc.) była najmocniej handlowaną i najbardziej drożejącą spółką w S&P500 po tym jak zasygnalizowany przez nią powrót do pomysłu produkcji tańszych aut elektrycznych skutecznie „przykrył” słabe wyniki kwartalne opublikowane po wtorkowej sesji. Rynek czeka na publikację kolejnych raportów technologicznych blue chipów. Po sesji wyniki ma podać Meta Platforms (-0,5 proc.). W czwartek przekażą je Alphabet (0,55 proc.) i Microsoft (0,4 proc.). Jak dotąd obraz rynku nie jest zły. Po publikacji wyników przez ponad 25 proc. spółek z S&P500 wyższe od oczekiwań zyski miało aż 79 proc. z nich.

Prawie 56 proc. spółek z S&P500 drożało na zamknięciu sesji. Popyt przeważał w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej drożeli dostawcy dóbr codziennego użytku (0,9 proc.), m.in. odreagowujące wtorkową przecenę Pepsico (3,6 proc.). Inwestorzy kupowali również akcje spółek użyteczności publicznej (0,6 proc.) oraz dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych, gdzie poza Teslą motorem wzrostu był producent zabawek Hasbro (11,85 proc.), którego raport kwartalny również wywołał pozytywną reakcję rynku. Najgorzej na tle rynku notowane były w środę spółki ochrony zdrowia (-0,25 proc.) i przemysłowe (-0,8 proc.), gdzie wśród najmocniej taniejących spółek znalazł się Boeing (-2,9 proc.), choć przed sesją i w jej pierwszej części akcje koncernu wyraźnie drożały po wiadomości o mniejszej niż oczekiwano kwartalnej stracie.

Boeing był najmocniej taniejącym blue chipem ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. To wyraźna przecena jego akcji spowodowała spadek indeksu, bo na zamknięciu rosły kursy większości wchodzących w jego skład spółek. Najmocniej drożały akcje Coca-Coli (1,5 proc.).

W Nasdaq Composite spadły kursy 51 proc. z prawie 3,4 tys. spółek z indeksu. Wśród tych o największej kapitalizacji przeważały wzrosty. Indeks „wspaniałej siódemki” zyskał 0,7 proc. Rosły kursy czterech spółek z tej grupy. Oprócz Tesli wyraźniej drożały akcje Apple (1,3 proc.). Akcje Nvidii (-3,3 proc.) staniały w środę po dwóch wzrostowych sesjach, w trakcie których zdrożały o 8 proc.