Środowa sesja stoi pod znakiem oczekiwania na komunikat po marcowym powiedzeniu amerykańskich władz monetarnych. Po dwóch godzinach handlu S&P500 traci 0,2 proc., powiększając zanotowaną od początku miesiąca stratę do 1,6 proc. Dow Jones spada o jedna trzecią proc., a Nasdaq utrzymuje się 0,1 proc. pod kreską. Ogromna większość ankietowanych przez agencję Bloomberg ekonomistów oczekuje, że z komunikatu zniknie słowo „ostrożność” używane dotąd w kontekście rozważania momentu podwyższenia stóp procentowych.
- Dzisiejszy komunikat jest kluczowy. On nie tylko wskaże, kiedy oczekiwać podwyżki stóp procentowych, ale także wpłynie na notowania dolara i nastroje na rynku – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Robert Pavlik, główny strateg inwestycyjny towarzystwa Boston Private Wealth.
Spokojnie jest na parkietach europejskich. Frankfurcki DAX traci 0,2 proc., a tyle samo zyskuje paryski CAC40. Dobrą passę z początku tygodnia kontynuuje jednak warszawski WIG20 (+0,4 proc.). Za oceanem spośród 10 sektorów gospodarki, reprezentowanych w indeksie S&P500, notowania rosną w zaledwie jednym; branży użyteczności publicznej (+0,6 proc.). Do zakupów inwestorów skłania najwyższa spośród wszystkich branż stopa dywidendy, sięgająca 3,6-proc.
