We wtorek cały niemal rynek czekał na wypowiedź szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Inwestorzy doczekali się optymistycznej wypowiedzi szefa Fedu. Ben Bernanke powiedział, że gospodarka amerykańska osiąga właśnie dno, sytuacja zaczyna się stabilizować, a choć proces poprawy będzie długi i bolesny, to poprawy należy oczekiwać jeszcze w tym roku. W wystąpieniu przed komisją ekonomiczną Kongresu USA przewodniczący Fedu powiedział, że gdy na rynek powróci normalność, większość banków sama zainteresowanie programami kredytowymi (po tym wystąpieniu S&P 500 Bank Index tracił 2,2 proc.). Wypowiedź ta, pozytywna biorąc pod uwagę, z czyich ust padła, mogła przyczynić się do silnej chęci zamknięcia handlu w zielonej strefie rynku, co na koniec sesji było wyraźnie widoczne na wykresach DJIA oraz Nasdaq. Mogła się też przyczynić do tego informacja Instytutu Zarządzania Podażą, o kwietniowym wzroście wskaźnika aktywności w usługach USA do 43,7 pkt z 40,8 pkt miesiąc wcześniej.
Wcześniej jednak o ponad 2 proc. zniżkował kurs Microsoftu, którego
zarządzający, Steve Ballmer, zapowiedział rozpoczęcie kolejnego etapu redukcji 5
tys. etatów. Wtorek nie był najlepszym dniem dla Coca-Coli, Oracle ani Intela.
Wszystkie te spółki dzięki lokalizacji na Caymanach unikały opodatkowania. Teraz
mogą ponieść tego konsekwencje, co zapowiedział już prezydent Barack Obama.
Około 12-proc. deprecjacja dotyczyła papierów D.R. Horton. Przychody ze
sprzedaży tej największej spółki deweloperskiej w USA spadły o 52 proc., co
mocno zawiodło nadzieje analityków rynku. Zyskał za to – ponad 5 proc. - Kraft
Foods. Zyski producenta chipsów oraz napoju Kool-Aid o 12 proc. przewyższyły
prognozy analityków. Blisko 10 proc. stracił AK Steel Holding. Strata kwartalna
spółki przewyższa prognozy zapowiedzi sprzed miesiąca, a powodem tej sytuacji
jest zmniejszenie zamówień z General Motors oraz Chryslera. Tracił również
producent kosmetyków Avon. Kurs zniżkował o niemal 9 proc. na wiadomość o spadku
zysku netto do 117,3 mln USD, tzn. 27 centów na akcję, ze 184,7 mln USD rok
wcześniej. To zresztą nie jedyna firma kosmetyczna, która nie odczuwa
osławionego „efektu szminki”; w poniedziałek Estee Lauder, właściciel takich
marek jak Clinique, MAC oraz Bobbi Brown stwierdził, że zysk kwartalny spadł o
70 proc.