W efekcie przewagi strony popytowej na finiszu indeks DJ IA rósł o 0,42 proc., wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,45 proc. zaś Nasdaq drożał o 0,66 proc.

Graczy zaskoczył odczyt dotyczący sprzedaży detalicznej. W czerwcu nieoczekiwanie spadła o 0,3 proc. po tym jak konsumenci ograniczyli wydatki na najróżniejsze dobra, w tym auta, ubrania i wyposażenie domów.
Tymczasem ekonomiści oczekiwali wzrostu wskaźnika o 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym. Sugeruje to ciągle wątłe podstawy odbicia amerykańskiej gospodarki, co może jednak zniechęcić „jastrzębie” z Fed do podwyższenia stóp jeszcze w tym roku.
Wszystkie 10 głównych branż wchodzących w skład indeksu szerokiego rynku S&P500 notowało we wtorek dodatnie zmiany z czego największe w przypadku energetyczno-paliwowej i zaawansowanych technologii.
Do rekordowego poziomu drożały papiery internetowego giganta detalicznego, koncernu Amazon. Było to zasługą podwyższenia rekomendacji dla jego walorów przez analityków UBS, którzy zalecają „zakup” walorów wobec wcześniejszej sugestii zachowania „neutralnej” pozycji.
Około połowy sesji bardzo mocno, momentami o ponad 8,5 proc. drożały akcje Twittera. Wszystko przez plotkę o ofercie przejęcia spółki złożonej ponoć przez Bloomberga wycenionej na 31 mld USD. Po oficjalnym dementi Bloomberga aprecjacja wyhamowała do około 3-4 proc.