Wtorkowa sesja przyniosła uspokojenie nastrojów na głównych rynkach kapitałowych. Indeksy na Wall Street od otwarcia notowały niewielkie zmiany, a rynek wyraźnie nie mógł znaleźć kierunku.
Dobrą passę rynku akcji popsuł raport Conference Board, który pokazał, że stan nastrojów amerykańskich konsumentów okazał się w lipcu najgorszy do października ubiegłego roku. Jednak optymiści uważają, że badanie zostało przeprowadzone w pierwszych trzech tygodniach lipca — okresie największej przeceny — i nie uwzględnia zwyżek z końca miesiąca. Nieco optymizmu wniósł też George W. Bush, który podpisał antykorupcyjną ustawę zaostrzającą kary za oszustwa księgowe.
Jednym z liderów spadków były akcje producenta światłowodów Corning, który chce wyemitować obligacje zamienne o wartości 500 mln USD (2 mld zł). Moody’s i S&P obniżyły rating kredytowy spółki do poziomu śmieciowego. Z powodu rozczarowujących wyników spadła wycena koncernu naftowego ChevronTexaco. Dla odmiany, w Europie dzięki wynikom brytyjskiego giganta BP i hiszpańskiego Repsola umocniła się wycena sektora paliwowego.
Jednak na Wall Street nie zabrakło spółek cieszących się popytem. Prawie 20 proc. wzrosła cena JDS Uniphase, któremu Morgan Stanley podwyższył rekomendację. Podobne nastroje panowały na giełdach Starego Kontynentu. Mocne spadki dotknęły jedynie giełdę w Madrycie. Inwestorzy sprzedawali spółki działające w Ameryce Łacińskiej, gdyż brazylijski real spadł do rekordowo niskiego poziomu. Przecenie przewodziły bank Santander i operator Telefonica.