
Dow Jones stracił 0,27 proc. i zamknął się z wynikiem 34,299.33 pkt. S&P spadł o 0,20 proc. do 4,246.59 pkt, a Nasdaq Composite o 0,71 proc. do 14,072.86 pkt.
Oczy wszystkich inwestorów skupiają się teraz na środowym komunikacie banku centralnego po zakończeniu dwudniowego posiedzenia Federalnego Komitetu do spraw Operacji Otwartego Rynku, czyli odpowiedzialnego za kształtowanie polityki pieniężnej w USA.
„Fed nadal będzie czekał z podjęciem jakiejkolwiek decyzji w sprawie stóp procentowych i zmniejszenia skali skupu obligacji. Mogą pojawić się pewne zmiany w komentarzu do jutrzejszej decyzji, aby pokazać, że bank centralny nie śpi za kierownicą“ - skomentował w rozmowie z Reuterem Sam Stovall, główny strateg inwestycyjny w CFRA Research.
Siedem z 11 głównych sektorów S&P spadło. Akcje energii wzrósł, ponieważ ceny ropy osiągnęły wieloletnie maksima przy pozytywnych perspektywach popytu. Baryłka WTI kosztowała podczas wtorkowego zamknięcia 72,12 USD - najwięcej od października 2018 roku. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła o jeden punkt bazowy do 1,49 proc.
Sesja nie była udana dla technologicznych blue chipów. Traciły m.in. Amazon (-0,02 proc.), Apple (-0,64 proc.), Cisco (-0,70 proc.), Facebook (-0,01 proc.), Google (-0,84 proc.), Intel (-0,34 proc.), Microsoft (-0,59 proc.), Netflix (-1,60 proc.), Tesla (-2,97 proc.) oraz Twitter (-0,99 proc.).
Notowania bitcoina nadal były niestabilne. Na krótko kurs wzniósł się powyżej 41 tys. USD, by po godz. 20 ponownie wycofać się poniżej 40 tys. USD. Złoto straciło we wtorek 0,5 proc. i kosztowało 1856,40 USD za uncję, czyli najmniej od 14 maja.