Na amerykańskich rynkach akcji dominował umiarkowany optymizm choć zauważalny był wyraźnie mniejszy niż zwykle wolumen obrotów. Doniesienia z Europy zeszły na drugi plan. Inwestorzy prawdopodobnie liczą na pozytywny bilans rozpoczynającego się w poniedziałek sezonu wyników kwartalnych amerykańskich spółek. Analitycy oczekują średnio 11 proc. wzrostu zysków na akcję spółek z S&P500.
Z 10 głównych segmentów S&P500 wzrosły indeksy 7. Najmocniej drożały spółki przemysłowe (0,7 proc.), energii (0,6 proc.) i finansowe (0,5 proc.). Najsłabsze segmenty to dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych, usługi telekomunikacyjne (po 0,0 proc.) i IT (-0,2 proc.). W grupie najmocniej przecenionych spółek z S&P500 znalazły się m.in. Google i Amazon.com. W przypadku pierwszej ze spółek tłumaczono to obniżeniem prognozy jej przychodów i zysków przez analityków Stifel Nicolaus. W grupie najmocniej drożejących spółek tworzących indeks znalazła się m.in. Alcoa, która publikacją kwartalnego raportu po sesji rozpoczęła sezon wyników. Akcje koncernu zyskały najwięcej także wśród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones. Tylko 7 z nich kończyło dzień spadkiem kursu. Najmocniej traciły IBM, McDonald’s i Microsoft.
Wall Street lekko w górę
Dow Jones zyskał w poniedziałek 0,3 proc., S&P500 wzrósł o 0,2 proc. Wartość Nasdaq zmieniła się o mniej niż 0,1 proc.