Wall Street ma ochotę na dalsze wzrosty

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2020-09-02 13:53

Odnosząc się do zachowania kontraktów terminowych na indeksy giełd w Stanach Zjednoczonych zakładać można kontynuację wzrostowej tendencji, która w ostatnich dniach przyniosła serię rekordów.

Sytuacja może jednak ulec zmianie jeśli dane o zmianie zatrudnienia w sierpniu publikowane przez firmę ADP okażą się słabsze (i to raczej musiałyby być dużo gorsze), niż oczekiwał rynek.

NYSE, Wall Street
fot. Bloomberg

Liczba utworzonych nowych etatów w sektorze prywatnym w Stanach Zjednoczonych ma trafić do publicznej wiadomości o 14:15 polskiego czasu. Zakłada się, że w minionym miesiącu przybyło około 950 tys. miejsc pracy. Odczyt ten poprzedza zaplanowaną na piątek prezentacje oficjalnych, rządowych danych z rynku pracy.

Na razie jednak inwestorzy podbijają wyceny walorów zachęceni do zwiększania zaangażowania w akcje przez władze monetarne, które zmieniły swoja politykę, deklarując, że przynajmniej czasowo są w stanie zaakceptować inflację przekraczającą 2-proc. cel skupiając się na działaniach mających na celu zmaksymalizowanie zatrudnienia.

We wtorek, podczas pierwszej wrześniowej sesji dwa z trzech głównych indeksów, S&P500 i Nasdaq wspięły się na nowe historyczne szczyty. Z kolei prestiżową średnią przemysłową Dow Jones od rekordowego poziomu dzieli około 3 proc.

Spośród walorów, które w środę powinny przykuwać uwagę inwestorów wymienić należy papiery Apple, Amazona, Facebook i Nvidii. Wymienione spółki drożeją w przedsesyjnym handlu.

Około godziny 13:50 polskiego czasu, futures na indeks DJ IA zyskiwały 0,60 proc. Kontrakty na S&P500 drożały o 0,64 proc. zaś na Nasdaq rosły o 0,97 proc.