Prym we wzrostach wiodły spółki z sektora energetycznego, gdy ropa zdrożała do najwyższego poziomu od roku. Wraz z ropą umocniły się również waluty państw eksportujących surowiec. Tymczasem rentowność brytyjskich giltów 10-letnich wzrosła w obliczu obaw o wzrost inflacji, który może wywołać słabszy funt.
- Przyczyną dzisiejszych wzrostów mogły być słowa Putina, który zapewnił, że jest gotów zmniejszyć wydobycie. Teraz jednak przez kolejne trzy tygodnie w centrum uwagi będzie sezon wynikowy. Wyniki spółek zepchną na drugi plan kwestie stóp procentowych oraz dyskusję na temat ropy naftowej – powiedział w rozmowie z Bloombergiem John Conlon, główny strateg giełdowy People’s United Wealth Management.

Ostatecznie indeks Dow Jones Industrial Average zakończył dzień wzrostem o 0,49 proc., Standard&Poor's zwyżkował o 0,46 proc. zaś Nasdaq o 0,69 proc.