Na środowej sesji za oceanem znów wyraźnie przeważają kupujący. Na półmetku handlu S&P500 oraz Nasdaq zyskują po dwie trzecie proc., a Dow Jones utrzymuje się pół proc. nad kreską. Wszystkie indeksy mają szanse, by zamknąć sesję najwyżej od sierpnia, o ile tylko nastrojów nie popsują wyniki posiedzenia władz monetarnych USA. Ekonomiści jednogłośnie oczekują, że stopy procentowe pozostaną bez zmian, a według notowań na rynku terminowym do pierwszej od 2006 r. ich podwyżki może dojść najwcześniej w marcu. Indeksy w górę ciągną notowania Apple, które zapowiedziało, że w bieżącym kwartale poprawi rekord sprzedaży sprzed roku.
- Silny dolar wciąż waży na wynikach sprzedaży międzynarodowych korporacji, jednak zyski wspierają cięcia kosztów i programu skupu akcji własnych – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Jasper Lawler, analityk biura maklerskiego CMC Markets.
Kupujący przeważali także na Starym Kontynencie. Frankfurcki DAX skoczył o 1,3 proc., a paryski CAC40 wzrósł o 0,9 proc. Na 0,2-procentowym minusie sesję zakończył jednak warszawski WIG. W Nowym Jorku najbardziej, bo o 2,2 proc., rosną notowania w branży naftowej. Nastroje wspiera największy od trzech tygodni skok notowań ropy brent (+4,5 proc.).
