W środę na amerykańskich rynkach akcji dominowała podaż, co tłumaczono
wiadomością o nieoczekiwanym spadku sprzedaży detalicznej. W czwartek inwestorzy
dowiedzieli się, że liczba tzw. nowych bezrobotnych wyraźnie wzrosła i okazała
się wyższa niż oczekiwano. Rynek to zignorował. Tak samo jak wiadomość, że ceny
produkcji spadły w kwietniu w skali roku najmocniej od 59 lat. Na początku sesji
rósł indeks banków, który w środę stracił ponad 6 proc. wartości. Drożały Bank
of America, Citigroup, JP Morgan i Wells Fargo. Wśród spółek finansowych mocno
tanieje MBIA. Największy ubezpieczyciel obligacji został pozwany przez ok. 20
spółek finansowych za podział działalności, który ich zdaniem zwiększył ich
ryzyko, jako klientów spółki. W pierwszych minutach sesji niewielki spadek
notowały akcje Wal-Mart Stores. Największy na świecie detalista podał przed
sesją wyniki kwartalne, które okazały się zgodne z oczekiwaniami.
Wall Street nie chce spadków
Indeksy amerykańskich rynków akcji rosły na otwarciu choć kontrakty niemal do otwarcia zapowiadały spadki. Inwestorzy zignorowali dane z rynku pracy.