Wall Street nie może znaleźć twardego dna

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2016-01-11 17:27

Pogłębienie wyprzedaży ropy spycha główny wskaźnik giełdy nowojorskiej na nowe 3-miesięczne minimum.

W poniedziałek przecena na giełdzie nowojorskiej zaledwie wyhamowuje, po tym jak indeks S&P500 zanotował najgorszy noworoczny tydzień w historii. Po niespełna dwóch godzinach handlu główny wskaźnik traci 0,2 proc., pogłębiając 3-miesięczny dołek, Dow Jones utrzymuje się 0,1 proc. pod kreską, a Nasdaq spada o 0,6 proc. Na zachowaniu rynku ciąży kontynuacja przeceny ropy naftowej. Ceny odmiany brent spadają o 3,0 proc., zbliżając się do 32 USD, pułapu nie notowanego od 12 lat. O 0,8 proc. z okolic 15-miesięcznego dołka odbija się kurs papierów Apple. Jednak do najniższego pułapu od 2002 r. zniżkują notowania wydobywczego koncernu Freeport-McMoRan (-16,3 proc.). Wydarzeniem dnia będzie rozpoczęcie sezonu wyników kwartalnych, który po sesji zainauguruje publikacją swojego raportu Alcoa (-1,5 proc.).

- Amerykańska gospodarka rozwija się w stabilnym tempie. Czynniki zewnętrzne wywierają presję na wzrost zysków i przychodów spółek, więc inwestorzy będą pilnie śledzili schodzące raporty kwartalne – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Chad Morganlander, zarządzający banku Stifel Nicolaus.

Mimo wcześniejszych prób odbicia neutralnie kończy się handel na Starym Kontynencie. Zmiany frankfurckiego DAXa paryskiego CAC40 nie przekraczają 0,1 proc. Na 1,2-procentowym minusie zamknął się jednak warszawski WIG, który w ten sposób znalazł się najniżej od prawie trzech lat. Jeszcze w tym tygodniu wyniki opublikują tacy giganci zza oceanu jak JPMorgan Chase, Intel czy Citigroup. Według przewidywań analityków spółki z indeksu S&P500 zanotują w zakończonym kwartale wzrost zysków o 6,7 proc.

Bloomberg