Wall Street nie spuszcza z tonu

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-05-15 22:08

Mimo rozczarowujących danych z gospodarki, amerykańskie giełdy uparcie parły na północ, co przyniosło kolejne historyczne rekordy.

Początek sesji nie wskazywał jednak na kolejną szarżę byków, stojąc pod znakiem korekty indeksów. Przebywały one w czerwonych regionach jednak dosyć krótko. Szybko jednak zaczęto dyskontować spekulacje, że po spadku produkcji przemysłowej Rezerwa Federalna podejmie dalsze kroki w celu pobudzenia największej gospodarki świata.

W drugiej części sesji kontratak podjęła strona podażowa, jednak na finiszu popyt znów mocniej przycisnął i indeksy zakończyły dzień w zielonych odcieniach. DJ IA rósł na zamknięciu o 0,40 proc. S&P500 zyskiwał 0,51 proc. zaś Nasdaq drożał o 0,26 proc.

Produkcja przemysłowa spadła  o 0,5 proc. w kwietniu, mocniej niż oczekiwali analitycy. Rozczarował również odczyt indeksu NY Empire State, obrazujący koniunkturę gospodarczą w regionie Nowego Jorku. W tym przypadku można mówić o całkowitym zaskoczeniu, gdyż rynek oczekiwał, że wskaźnik wzrośnie z 3,05 pkt. W kwietniu do 4 pkt w bieżącym miesiącu podczas gdy on zniżkował aż do -1,43 pkt.

Największy spadek od ponad trzech lat odnotował z kolei indeks cen hurtowych, co w dużej mierze wynikało z obniżki cen energii (w tym spadku cen benzyn) i żywności. Bez uwzględniania tych składowych ceny hurtowe wzrosły o 0,1 proc.

W górę szedł kurs akcji Macy’s. Momentami aprecjacja sięgała ponad 2,5 proc. Druga w Stanach Zjednoczonych sieć domów towarowych opublikowała wyniki za pierwszy kwartał, które przebiły oczekiwania analityków. Dodatkową zachętą dla kupujących ten walor było zwiększenie programu skupu akcji własnych o 1,5 mld USD.

Na rynku technologicznym drożały walory Google. Internetowy potentat pochwalił się znaczącym rozwojem rynku oprogramowania aneroidowego i idącym za tym wzrostem przychodów oraz uruchomieniem serwisu muzycznego, który będzie poważnym wyzwaniem dla „jabłuszkowego” iTunes czy mniejszych rywali Pandora oraz Spotify.

W przeciwną stronę podążał kurs papierów Deer, największego na świecie producenta sprzętu rolniczego. Przecena sięgała nawet ponad 5 proc. a spowodowało ją obniżenie całorocznej prognozy sprzedaży. Spółka uzasadnia redukcję oczekiwań presją globalnych finansów oraz niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi opóźniającymi prace rolne w USA.