Wall Street nie zwolni tempa

Kamil Zatoński
14-03-2013, 00:00

Przed amerykańską giełdą jeszcze przynajmniej jeden dobry rok, a może więcej — podpowiada historia, którą wziął pod lupę Jeffrey Kleintop, strateg LPL Financial Corp.

Specjalista zauważył, że rynek byka, który na Wall Street rozpoczął się w marcu 2009 r., jest po wojnie siódmym, który trwa przynajmniej 4 lata. Cztery rajdy wydłużyły się do pięciu lub więcej lat, a w samym piątym roku indeks S&P500rósł średnio o 22 proc.

Przez ostatnie 4 lata wskaźnik amerykańskich blue chipów urósł o 129 proc. — to drugi najlepszy wynik w powojennej historii. Lepiej było tylko w latach 80. — hossa rozpoczęta w sierpniu 1982 r. przyniosła inwestorom średnio 138 proc. zysku.

Jeffrey Kleintop zastrzega jednak, że nad S&P500 wisi zagrożenie korektą — jej zasięg szacuje na 5 proc. — bo indeksu nie przeceniono o tyle od końcówki zeszłego roku, a obecna czteromiesięczna fala zwyżkująca jest już trzecią najdłuższą, od kiedy rozpoczął się rynek byka.

— Korekta nie powinna nas zmartwić — wręcz przeciwnie, powinniśmy się z niej cieszyć, bo pozwala utrzymać hossę i daje szansę na okazyjne zakupy — mówi strateg LPL Financial.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wall Street nie zwolni tempa