Wall Street odpoczywa po rajdzie

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-09-09 18:48

Mimo dynamicznych zwyżek na rynkach dalekowschodnich w środę odbicie na giełdzie nowojorskiej wyhamowało.

W środę notowania na giełdzie nowojorskiej stabilizują się, po tym jak dzień wcześniej wskaźnik S&P500 skoczył aż o 2,5 proc. W pierwszej części handlu główny indeks zyskuje 0,3 proc., grupujący blue chipy Dow Jones rośnie o 0,2 proc., a technologiczny Nasdaq utrzymuje się na 0,4-procentowym plusie. Wpływ odbicia w segmencie spółek surowcowych niwelują zniżki w notowaniach sektora ochrony zdrowia oraz producentów półprzewodników. Aż o 3,4 proc. rosną notowania potentata wydobywczego Freeport-McMoRan.

W środowym handlu w Europie przeważali tymczasem kupujący. Frankfurcki DAX zyskał 0,3 proc., a paryski CAC40 wzrósł o 1,4 proc. Warszawski WIG zakończył sesję na 0,3 procentowym plusie. Nastroje na globalnych rynkach poprawiło aż 7,7-procentowe odbicie japońskiego wskaźnika Nikkei225, co oznaczało największy jego skok od 2008 r. Chiński Shanghai Composite znalazł się najwyżej od dwóch i pół tygodnia. Rząd w Pekinie zapowiedział przyspieszenie niektórych projektów infrastrukturalnych.

Tymczasem już tylko tydzień pozostał do kluczowego posiedzenia amerykańskich władz monetarnych, na którym może dojść do pierwszej od 2006 r. podwyżki stóp procentowych. Notowania na rynku instrumentów pochodnych wskazują 30-procentowe prawdopodobieństwo, że cykl zaostrzenia polityki rozpocznie się już teraz. Fed rzadko decyduje się na taki krok pośród zawirowań rynkowych, wynika jednak z najnowszego raportu Bank of America. Od początku lat 90. rozpoczęciu cyklu zaostrzenia polityki pieniężnej w USA zawsze towarzyszył wzrost indeksu S&P500 w ciągu wcześniejszych 3 i 6 miesięcy, zauważają specjaliści instytucji.

Bloomberg