Wtorkowy handel na giełdzie nowojorskiej przebiega w korekcyjnych nastrojach. Na półmetku sesji S&P500 oraz Nasdaq tracą po 0,2 proc., a Dow Jones zniżkuje o 0,1 proc. Mimo to główny indeks, który od początku miesiąca zyskał 4,9 proc., wciąż znajduje się tuż pod 7-tygodniowym maksimum.
- W ciągu pierwszych 10 dni października byliśmy świadkami sporego rajdu. Oczekiwania co do zysków spółek są dość niskie. Na całym świecie obniżono prognozy danych makroekonomicznych. Dlatego spodziewam się, że rynek znajdzie wsparcie – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Eric Green, szef analiz w firmie inwestycyjnej Penn Capital.
Sprzedający przeważali także w Europie. Frankfurcki DAX spadł o 0,9 proc., a paryski CAC40 osunął się o 1,0 proc. Na 0,5-procentowym minusie handel zakończył warszawski WIG. Dzisiejsze dane z Chin pokazały 11. z rzędu spadek importu we wrześniu, co jednak nie przeszkodziło indeksowi Shanghai Composite zamknąć się najwyżej od sierpnia. Tymczasem amerykańscy inwestorzy skupiają się na rozpoczynającym się sezonie wyników kwartalnych. Po zamknięciu w Nowym Jorku wyniki opublikują JPMorgan Chase oraz Intel.
