Na amerykańskich rynkach akcji nadal inicjatywę ma popyt. Notowania rozpoczęły się wyraźnym wzrostem indeksów dzięki nieoczekiwanemu wzrostowi liczby miejsc pracy w sektorze prywatnym w lipcu.
Potem optymizm lekko osłabł, do czego przyczynił się wzrost notowań ropy. Mimo prawie 4-procentowej zwyżki jej kursu, pod kreską znalazł się tylko Nasdaq, ale i on odrobił straty w końcówce sesji po ponownym ożywieniu popytu.
Inwestorzy kupowali akcje spółek finansowych, do czego pretekstem stało się podpisania przez prezydenta ustawy umożliwiającej pomoc państwa dla rynku nieruchomości. W górę poszły kursy Fannie Mae i Freddie Mac, które mogą najbardziej skorzystać z nowych regulacji.
Na rynku technologicznym inwestorzy pozbywali się akcji Garmin. Producent systemów nawigacji rozczarował obniżając prognozy na ten rok. W dół poszły też notowania Electronic Arts. Producent gier przedstawił kiepskie wyniki kwartalne. Po sesji opublikować je miały m.in. Walt Disney i Starbucks. Tylko w przypadku pierwszej spółki inwestorzy oczekiwali dobrych wiadomości.