Przed półmetkiem handlu S&P500 zyskuje 1,4 proc., po tym jak jeszcze wczoraj wskaźnik znajdował się najniżej od 21 miesięcy. Dow Jones rośnie o 1,5 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 1,3-procentowym plusie. Na konferencji prasowej szef EBC Mario Draghi przyznał, że ryzyko pogorszenia koniunktury wzrosło, a instytucja jest gotowa zwiększyć stymulację gospodarki, jeśli będzie taka potrzeba.
- Inwestorzy spojrzeli na twarde fundamenty w USA i okazało się, że sytuacja wcale nie jest taka zła. Wczoraj wielu ludzi wyprzedawało akcje, ale już dzisiaj zaczęli odkupywać – komentował w rozmowie z Bloombergiem Brad McMillan, główny zarządzający towarzystwa Commonwealth Financial Network.
Kupujący dominowali także w Europie. Frankfurcki DAX wzrósł o 1,9 proc., paryski CAC40 zyskał 2,0 proc., a warszawski WIG zakończył handel na symbolicznym, 0,1-procentowym plusie.
