Podobnie jak dzień wcześniej zachowanie inwestorów determinowane było odczytami z rynku pracy, tyle że tym razem o bardziej optymistycznym wydźwięku. Po środowych danych ADP na rynku pojawiły się poważne obawy o piątkową publikację oficjalnych rządowych danych (chodzi o stopę bezrobocia i zmianę zatrudnienia w przemyśle oraz sektorze pozarolniczym).

W czwartek światło dzienne ujrzał raport o bezrobotnych. Liczba nowozarejestrowanych pozytywnie zaskoczyła wzrostem jedynie do 265 tys. wobec oczekiwanego wzrostu do 280 tys. z 262 tys. tydzień wcześniej. Z kolei średnia czterotygodniowa spadając do 279,5 tys. znalazła się na najniższym poziomie od maja 2000 r.
Powodów do zadowolenia nie mieli akcjonariusze Tesla Motors. Producent pojazdów elektrycznych poinformował o zwiększeniu kwartalnej straty i negatywnym wpływie na wyniki silnego dolara. W efekcie kurs akcji spadał o ponad 1 proc.
Na zamknięciu sesji indeks blue chipów Dow Jones IA rósł o 0,46 proc. Wskaźnik S&P500 zwyżkował o 0,38 proc. zaś Nasdaq zyskiwał 0,53 proc.