Dzień po największym od dwóch miesięcy spadku indeksów na amerykańskich rynkach akcji pojawił się znaczny popyt. Inwestorzy skorzystali w środę z możliwości kupna przecenionych akcji. Obawy wywołane zaskakującą podwyżką stóp procentowych w Chinach osłabły, głównie dzięki spokojnemu przebiegowi sesji na giełdach w Szanghaju i Szenzen. Dolar znów zaczął słabnąć, spadając do 15-letniego minimum wobec jena. W górę poszły ceny surowców. Beżowa księga Fed podtrzymała przekonanie, że ilościowe luzowanie polityki pieniężnej zostanie ogłoszone po najbliższym posiedzeniu FOMC, na początku listopada.
Wzrosła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500.
Najmocniej spółek materiałowych (1,96 proc.), świadczących usługi
telekomunikacyjne (1,4 proc.), przemysłowych i z segmentu energii (po 1,3
proc.). Najsłabiej wypadły spółki dostarczające dobra codziennego użytku (0,6
proc.), IT, użyteczności publicznej i ochrony zdrowia (po 0,8 proc.). Najmocniej
drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones był Boeing, który osiągnął lepsze
niż oczekiwano wyniki kwartalne i podwyższył prognozę roczną. W branży
finansowej zamieszanie wywołały Wells Fargo i Morgan Stanley. Pierwszy bank
mocno zdrożał dzięki wyższemu od oczekiwań zyskowi kwartalnemu, drugi mocno
taniał przez zaskakującą stratę. Najmocniej przecenionym składnikiem S&P500
był Marshall & Ilsley Corp. Największy bank Wisconsin taniały nawet o ponad
10 proc. po wiadomości, że jego kwartalna strata jest większa niż szacowali
analitycy.