Wall Street pod wpływem wyników

PAL
27-01-2009, 22:11

Dane z gospodarki USA opublikowane we  wtorek nie wróżyły dobrze handlowi na Wall Street. Indeks cen domów w 20 obszarach metropolitalnych Stanów, S&P Case-Shiller, spadł w grudniu do  poziomu najniższego od lutego 2004 r. Styczniowy wskaźnik zaufania amerykańskich konsumentów opublikowany już w trakcie sesji również okazał się niższy od  prognoz; jak podała Conference Board, spadł do 37,7 pkt z 38,6 pkt w grudniu, w  porównaniu z szacunkami analityków na poziomie 38,0 pkt. W większej jednak mierze niż od danych makro, wtorkowe nastroje inwestorów zależne były od  wiadomości ze spółek.

W pierwszej fazie handlu wyniki finansowe - lepsze od oczekiwań – podały Texas Instruments, Travelers oraz Netflix. Za papiery TI płacono o ponad 4 proc. więcej niż w poniedziałek, ok. 15,3 USD. Spółka zamknęła IV kwartał zyskiem na akcję w wysokości 21 centów, o 78 proc. wyższym od oczekiwań, i zapowiedziała redukcję 3,4 tys. miejsc pracy. Z kolei spółka Travelers zyskała ponad 6 proc., do 39,95 USD na walor. Zysk na akcję za IV kwartał wyniósł 1,58 USD - o ponad 8,5 proc. więcej niż przypuszczali ekonomiści sondowani przez serwis Bloomberga.
Akcje American Express, największego amerykańskiego wystawcy kart płatniczych, cieszyły się powodzeniem dzięki wynikom kiepskim, ale lepszym od czarnych prognoz analityków. Zysk spółki za IV kwartał, choć spadł w relacji rocznej o 79 proc., okazał się wyższy od szacunków. To sprawiło, że papiery wystawcy kart zyskały ponad 8 proc.
Tracił Verizon Communication. Spółka poinformowała, że w IV kwartale 2008 osiągnęła 1,24 mld USD zysku netto (43 centy na akcję) w porównaniu z 1,07 mld rok wcześniej, ale ponieważ to nieco mniej niż prognozowano, inwestorzy raczej pozbywali się walorów firmy.

Kiepskie wieści podał koncern chemiczny DuPont. W IV kwartale odnotował on 629 mln USD straty. Spółka obniżyła prognozy na br. i zapowiedziała redukcję 2,5 tys. miejsc pracy. Wcześniej w Europie analitycy JP Morgan obniżyli prognozy dla całej branży chemicznej.

Yahoo poinformowało, że za IV kwartał oczekuje spadku zysku do 13 centów na akcję oraz przychodów niższych od oczekiwań analityków o przynajmniej 2 proc., tzn. na poziomie 1,37 mld USD. Przed podaniem prognozy papiery przeglądarki zyskiwały. Po informacji zostały poddane przecenie – na dwie godziny przed końcem sesji w USA kurs spółki był na 0,7-proc. minusie.

Pozytywnym sygnałem było wtorkowe wystąpienie szefa senackiej komisji ds. sektora bankowego. Christopher Dodd stwierdził, że SEC powinie objąć większym nadzorem operacje przeprowadzane przez zarządzających funduszami. Jego zdaniem, zwiększenie nadzoru jest konieczne, aby zapobiec powtórkom z historii. Jako przykład podał, oczywiście, piramidalny fundusz Madoffa.

Indeksom udało się zakończyć sesję w zielonej strefie notowań. DJIA miał na zamknięciu 8174,73 pkt (+0,72 proc.), a Nasdaq 1504,90 pkt (+1,04 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Wall Street pod wpływem wyników