Wall Street praktycznie na zero

WST
opublikowano: 25-01-2011, 22:07

Wtorkowa sesja na amerykańskich giełdach toczyła się pod dyktando strony podażowej. Dopiero pod koniec sesji gwałtowny kontratak podjęła strona popytowa co zaowocowało odrobieniem strat przez większość indeksów.

Ostatecznie, na finiszu tylko DJ IA zanotował symboliczną stratę rzędu 0,03 proc. Z kolei S&P500 zyskał - choć też symbolicznie - 0,03 proc. zaś NAsdaq urósł o 0,06 proc.

Do sprzedaży akcji inwestorów motywowały zarówno doniesienia z Europy, jak i wiadomości z własnej gospodarki i spółek. Handlujący z uwagą wsłuchiwali się w spekulacje odnośnie propozycji zamrożenia budżetu federalnego (wydatków) przez prezydenta Obamę. Do zachowawczej postawy skłaniało graczy również wyczekiwanie na środowe posiedzenie władz monetarnych, choć panuje powszechne przekonanie, że FOMC nie ruszy stóp procentowych.

Cieniem na Wall Street położyły się niepokoje związane z kondycją finansową Hiszpanii. Wszystko przez informację, że tamtejszy sektor bankowy wymaga dokapitalizowania. Te doniesienia z miejsca przełożyły się na wyceny instytucji finansowych za Atlantykiem. W średniej Dow Jones silnie zniżkowały m.in. papiery American Express oraz Bank of America ML.

Wpływ na decyzje podejmowane przez inwestorów miały też dane makro. Mocno negatywny okazał się odczyt dotyczący indeksu S&P/Case-Shiller mierzący ceny domów w 20 największych amerykańskich metropoliach. W listopadzie opadł on o 1,6 proc. w ujęciu rocznym, co jest najgorszym odczytem od 12 miesięcy. Część analityków upatruje w tym jednak nadziei na osiągnięcie przez rynek nieruchomości tzw. dna  i teraz powinno być już tylko lepiej. Tylko czy na pewno?

Silniej niż oczekiwali analitycy spadł indeks Fed z Richmond, co oznacza pogorszenie aktywności gospodarczej w tym regionie USA. Tylko na chwilę nastroje poprawiła prezentacja danych ośrodka Conference Board. Zgodnie z nimi w styczniu silnie wzrósł optymizm konsumentów.

Z grona spółek tworzących indeks blue chipów słabo spisywały się papiery wyemitowane przez Johnson & Johnson. Gigant sektora produktów szybkozbywalnych rozczarował rezultatami czwartego kwartału. Wahała się również wycena walorów potentata chemicznego, koncernu DuPont.

Ciężkie chwile przeżywali akcjonariusze Eastman Kodak. Kurs zniżkował momentami o ponad 12 proc. po informacji o sporze patentowym z Apple. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane