Pierwsze minuty handlu wskazują, że obawy były po części uzasadnione. Indeksy co prawda zaczęły dzień na plusie, jednak już w chwilę potem zeszły pod kreskę. Po kwadransie handlu znów jednak były po zielonej stronie rynku.
Nadal sporym zainteresowaniem cieszą się papiery największych instytucji finansowych.
Wtorkowy komentarz Citigroup wzbudził nadzieję na stabilizację w systemie bankowym co pomogłoby odbić się giełdzie od 12 letnich minimów. Dodatkowo, popyt w tym segmencie rynku wsparł Timothy Geithner, amerykański minister finansów, który zadeklarował, że zrobi wszystko co będzie konieczne do wydźwignięcia gospodarki z recesji. W podobnym tonie wypowiedział się też Ben Bernanke, szef Fed, który dał do zrozumienia że gospodarki nie stać na bankructwo dużych banków i ubezpieczycieli.
Uwagę inwestorów przykuwają walory Hewlett-Packard. Producent sprzętu komputerowego otrzymał wyższą ocenę inwestycyjną od analityków UBS. Rekomendują oni „zakup” tych akcji.
W przeciwnym kierunku podąża wycena Staples, największego detalisty artykułów
biurowych. Firma poinformowała, ze jej zysk za czwarty kwartał minionego roku
będzie niższy od oczekiwań specjalistów.