Kolejne pogorszenie nastrojów to ponownie pokłosie doniesień z Europy, która boryka się z największym w historii kryzysem zadłużeniowym. Tym razem niepokój wśród handlujących akcjami, w tym za oceanem wywołały informacje o drastycznym obniżeniu ratingu kredytowego Irlandii przez Moody’s i zapowiedź aktualizacji oceny z dużym prawdopodobieństwem jej obniżenia w przypadku papierów dłużnych Grecji.
Jak na razie wsparciem dla obozu byków nie jest przegłosowane przez Kongres przedłużenia o dwa lata niższych stawek podatkowych od dochodów obywateli, co powinno być dla inwestorów raczej dobra informacją. Na dodatek w dzisiejszym kalendarium raczej brakuje istotnych danych makro z amerykańskiego rynku. Dopiero w pół godziny po otwarciu handlu na rynku kasowym zaprezentowany zostanie indeks wskaźników wyprzedzających. Analitycy oczekują, że w listopadzie wyniósł on 1,1 proc. wobec 0,5 proc. w październiku przed korektą.
W przedsesyjnym handlu mocno zniżkuje wycena papierów AstraZeneca. Silna podaż na papierach brytyjskiej spółki farmaceutycznej to następstwo podejrzeń amerykańskiego Departamentu Żywności i Leków odnośnie jednego ze środków firmy stosowanego do rozrzedzania krwi.
W przeciwnym kierunku podąża z kolei kurs Oracle. W przypadku giganta informatycznego aprecjacja kursu to efekt opublikowanego w czwartek wieczorem raportu finansowego. Zysk spółki w trzecim kwartale okazał się bowiem wyższy niż oczekiwali analitycy.
Uwagę inwestorów przykuwać też mogą akcje Research In Motion. Kanadyjski
producent popularnych komunikatorów Blackberry również opublikował wyniki, które
przewyższyły prognozy specjalistów.