Wall Street ruszyła niezdecydowanie

WST
opublikowano: 2010-07-26 15:48

Pierwsza sesja tygodnia na amerykańskich giełdach zaczęła się od falowania indeksów. Sytuacja może się zmienić po publikacji danych z rynku nieruchomości, która dzisiaj będzie najważniejszą informacją z otoczenia makroekonomicznego.

Analitycy oczekują, że w czerwcu udało się sprzedać 320 tys. nowych domów w ujęciu annualizowanym. Według niezweryfikowanego odczytu w maju wskaźnik wyniósł 300 tys.

Podobnie jak ma to miejsce w Europie, uwagę handlujących przykuwa koncern paliwowy BP. Kurs akcji brytyjskiej spółki, czarnego bohatera związanego z katastrofę ekologiczną w Zatoce Meksykańskiej rośnie na fali spekulacji o rychłej zmianie na stanowisku prezesa.

Oczy inwestorów zwrócone są też na sektor farmaceutyczny. Wszystko za sprawą informacji, że przejęciem koncernu Genzyme zainteresowany jest brytyjski gigant GlaxoSmithKline. Wartość rynkową szacownej na rynku Nasdaq spółki szacuje się na około 17 mld USD. Jej kurs zyskiwał po otwarciu około 4 proc. zaś GSK zniżkował o ponad 1 proc.

Według źródeł zbliżonych do sprawy, chęć zakupu Genzyme wyrażać ma też francuski potentat Sanofi-Aventis.

Wpływ na zachowanie graczy mają też publikowane raporty kwartalne. Dzisiaj zabraknie jednak „rodzynków”, no może poza Legg Mason. Ale cały tydzień zapowiada się obiecująco, gdyż z grona spółek tworzących indeks S&P500 swoje sprawozdania ma przedstawić aż 160 emitentów.