O godzinie 13.19 wszystkie główne indeksy nowojorskiego parkietu spadają o 0,7 proc.
Inwestorzy zaczęli dyskontować dane z rynku nieruchomości, które, jak uważa większość analityków, będą słabe.
- Dane makro są słabsze od oczekiwań. Być może po okresie spowolnienia nadejdzie ponowna poprawa w światowej gospodarce, ale w tym momencie ciężko to prognozować. – komentował Karim Bertoni, zarządzający genewskiego Banque Syz & Co.
Jego zdaniem wyceny są niskie, ale na rynku brak chętnych, którzy wyszliby
przed szereg i zaczęli kupować jako pierwsi.
W handlu w Europie o
ponad 1 proc. spadały papiery Pfizera po tym, jak podano, że lek na raka nie
zdołał obniżyć śmiertelności w grupie pacjentów z nowotworem
płuc.