Interwencja Banku Japonii na rynku walutowym sprawiła, że dolara zdecydowanie wzmocnił się do wszystkich głównych walut świata. Efektem jest przecena wszystkich aktywów notowanych w dolarze: ropy, złota i oczywiście amerykańskich akcji. Najmocniej – po 2,3 proc. – traciły banki. To częściowo efekt upadku MF Global. Choć powinien mieć ograniczony wpływ na sektor, to zaczęły się spekulacje na temat losu wierzycieli tego brokera. GDR-y Deutsche Banku potaniały o ponad 10 proc. (więcej nt. MF Global>>)
Sytuacji nie uspokoił indeks aktywności sektora wytwórczego (PMI) w Chicago, który spadł w październiku 2011 roku do 58,4 pkt. z 60,4 pkt. w poprzednim miesiącu. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 59,0 pkt.
Cały kończący się dziś miesiąc na Wall Street jest świetny. Dow Jones zyskał blisko 10 proc., a S&P 500 i Nasdaq po 11 proc. na plusie. To w dużej mierze zasługa bardzo dobrych wyników amerykańskich spółek – więcej na ten temat>>