Wall Street w dół w ślad za Chinami

Katarzyna ŁasicaKatarzyna Łasica
opublikowano: 2015-07-27 22:05

Poniedziałkowa sesja w Stanach Zjednoczonych zakończyła się spadkami głównych indeksów na Wall Street. Wszystko za sprawą załamania na chińskiej giełdzie, na której doszło do największych spadków od ośmiu lat.

Indeks CSI300, w skład którego wchodzą największe chińskie spółki notowane na giełdach w Szanghaju i Szenzen spadł w poniedziałek o 8,6 proc. Główny indeks giełdy w Szanghaju stracił 8,5 proc. To największy spadek indeksów od 27 lutego 2007 roku. Reuters pisze, że powody tak dużego spadku nie są do końca jasne, bo na koniec pierwszej połowy sesji indeksy traciły ok. 2,5 proc.

- Sytuacja w Chinach budzi niepokój, szczególnie w przypadku firm międzynarodowych, które sporą część sprzedaży mają za granicą. Już widzimy pewne rysy w zyskach, jeśli zatem światowy wzrost ma spowolnić, to one się powiększą – powiedział w rozmowie z Bloombergiem Matt Maley, strateg z Miller Tabak & Co.

W USA natomiast Apple tracił 1,3 proc. po najgorszym tygodniu od sześciu miesięcy. Baidu, największa chińska wyszukiwarka internetowa, zniżkowała o 4,7 proc., a Alibaba Group Holding spadał o 2,1 proc. Wraz ze spadkiem cen ropy naftowej, spadały również notowania spółek energetycznych. O 14 proc. rosły za to akcje Teva Pharmaceutical po tym jak spółka poinformowała o kupnie od Allergan Plc biznesu generycznego za 40,5 mld USD. Allergan zyskiwał blisko 6 proc.

S&P500 spadał na zamknięciu o 0,56 proc.,  Nasdaq zniżkował o 0,96 proc., a Dow Jones oddał 0,73 proc.

Bloomberg