W dniu, w którym okazało się, że PKB USA spadło w pierwszym kwartale mocniej niż oczekiwano, na rynkach akcji panowała euforia. Wywołały je inne dane, które znalazły się w raporcie o kondycji gospodarki w okresie pierwszych trzech miesięcy roku. Chodzi przede wszystkim o spadek zapasów, który według analityków można odczytywać jako zapowiedź ożywienia w przemyśle przetwórczym, a także największy od dwóch lat wzrost konsumpcji, uważanej za główny motor napędowy gospodarki. W drugiej części sesji wsparcie popytowi dał FOMC, sygnalizując w komunikacie po dwudniowym posiedzeniu stabilizację sytuacji i podtrzymując plan zakupów papierów wartościowych, m.in. obligacji skarbowych.
Wzrostom sprzyjały także dobre wyniki kwartalne spółek. Aż 19 spółek
wchodzących w skład S&P500 podało przed środową sesją wyniki, które okazały
się lepsze niż oczekiwano. Były wśród nich m.in. DreamWorks Animation. Kwartalny
zysk producenta „Shreka” okazał się o prawie 50 proc. wyższy niż prognozowali
analitycy i kurs akcji spółki poszedł w górę o ponad 25 proc. Wzrósł, choć
znacznie skromniej, również kurs Time Warner. Koncern medialny także pochwalił
się zyskiem wyższym od oczekiwań rynku. Aż 68 proc. spółek z S&P500, które
dotychczas opublikowały raporty kwartalne, pozytywnie zaskoczyło osiągniętymi
wynikami. To największy odsetek od września ubiegłego roku. Znów drożały akcje
spółek finansowych. O ponad 5 proc. drożały akcje i Bank of America. Analitycy
Fox-Pitt Kelton Cochran Caronia Waller podwyższyli rekomendację banków po raz
pierwszy od 2004 roku. W przypadku Bank of America nasłuchiwano doniesień z
walnego, na którym miał się przesądzić los prezesa Kena Lewisa. Duża część
akcjonariuszy była na niego wściekła po tym, jak przyznał się do ukrywania przed
nimi kiepskiego stanu finansów Merrill Lynch tuż przed jego przejęciem. Reuters
podał, że Lewis zostaje w spółce. Wyraźnie zdrożał także Morgan Stanley, gdzie w
środę także odbywało się walne.
MD