Wall Street w górę dzięki wynikom i makro

MD
opublikowano: 2009-04-29 22:16

Na zamknięciu sesji Dow Jones rósł o 2,1 proc., tyle samo zyskał S&P500. Nasdaq wzrósł o 2,3 proc. i osiągnął 1711 pkt., najwyższą wartość od 4 listopada. Indeks rynku technologicznego zyskał już 8,5 proc. od początku roku. Dow Jones i S&P500 wciąż tracą.

W dniu, w którym okazało się, że PKB USA spadło w pierwszym kwartale mocniej niż oczekiwano, na rynkach akcji panowała euforia. Wywołały je inne dane, które znalazły się w raporcie o kondycji gospodarki w okresie pierwszych trzech miesięcy roku. Chodzi przede wszystkim o spadek zapasów, który według analityków można odczytywać jako zapowiedź ożywienia w przemyśle przetwórczym, a także największy od dwóch lat wzrost konsumpcji, uważanej za główny motor napędowy gospodarki. W drugiej części sesji wsparcie popytowi dał FOMC, sygnalizując w komunikacie po dwudniowym posiedzeniu stabilizację sytuacji i podtrzymując plan zakupów papierów wartościowych, m.in. obligacji skarbowych.

Wzrostom sprzyjały także dobre wyniki kwartalne spółek. Aż 19 spółek wchodzących w skład S&P500 podało przed środową sesją wyniki, które okazały się lepsze niż oczekiwano. Były wśród nich m.in. DreamWorks Animation. Kwartalny zysk producenta „Shreka” okazał się o prawie 50 proc. wyższy niż prognozowali analitycy i kurs akcji spółki poszedł w górę o ponad 25 proc. Wzrósł, choć znacznie skromniej, również kurs Time Warner. Koncern medialny także pochwalił się zyskiem wyższym od oczekiwań rynku. Aż 68 proc. spółek z S&P500, które dotychczas opublikowały raporty kwartalne, pozytywnie zaskoczyło osiągniętymi wynikami. To największy odsetek od września ubiegłego roku. Znów drożały akcje spółek finansowych. O ponad 5 proc. drożały akcje i Bank of America. Analitycy Fox-Pitt Kelton Cochran Caronia Waller podwyższyli rekomendację banków po raz pierwszy od 2004 roku. W przypadku Bank of America nasłuchiwano doniesień z walnego, na którym miał się przesądzić los prezesa Kena Lewisa. Duża część akcjonariuszy była na niego wściekła po tym, jak przyznał się do ukrywania przed nimi kiepskiego stanu finansów Merrill Lynch tuż przed jego przejęciem. Reuters podał, że Lewis zostaje w spółce. Wyraźnie zdrożał także Morgan Stanley, gdzie w środę także odbywało się walne.
MD