Na dwie godziny przed otwierającym dzwonkiem kontrakty na S&P 500 zniżkowały o 2/3 proc., a kontrakty na Dow’a oraz NASDAQ traciły około pół proc.
„Rynek bierze oddech” – komentował Matthias Jasper, szef analiz rynków akcji w WGZ Bank w Dusseldorfie. Jak podkreśla, wydarzeniem tygodnia będzie dzisiejsze posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku, na którym bankierzy centralni zdecydują, czy gospodarka potrzebuje dalszej stymulacji.
Jak donoszą media, Fed jest w tej sprawie podzielony. Sam Ben Bernanke jeszcze trzy tygodnie temu twierdził, że bank nie jest w stanie podjąć żadnych działań w krótkiej perspektywie. Komunikatu po posiedzeniu oczekuje się około godziny 20.15 polskiego czasu.
Tymczasem pogarszające się nastroje w gospodarce amerykańskiej odzwierciedla najnowsze badanie zaufania wśród prezesów amerykańskich firm autorstwa Young Presidents’ Organization. Zaufanie spadło w lipcu do 57,5 pkt z zanotowanych w kwietniu 61 pkt. To jednak nadal odczyt przekraczający poziom 50 pkt, co jest interpretowane jako ekspansja. Zarządzający gorzej oceniają perspektywy wzrostu sprzedaży, zatrudnienia i ogólnej sytuacji gospodarczej.
Dzisiejsze sesje spadkami zamknęły chińskie rynki akcji, a przyczyniły się do tego informacje o tym, że wzrost importu Kraju Środka był najwolniejszy od listopada. Z kolei wzrost cen nieruchomości sięgnął w lipcu 10,3 proc. r/r, co jest najniższym tempem w ciągu ostatnich 6 miesięcy.
Słabe dane z gospodarki chińskiej zaszkodziły tuzom światowego sektora wydobywczego. Alcoa oraz Freeport-McMoRan traciły w handlu we Frankfurcie około 1 proc. Przed otwarciem na rynek spłyną dane nt. wydajności pracy w gospodarce amerykańskiej.