Wall Street wciąż czeka na „Plan Paulsona”

JO
opublikowano: 2008-09-25 14:05

Rynek spekuluje, że już wkrótce może dojść do zatwierdzenia „Planu Paulsona”. Optymizm jest jednak umiarkowany. Ograniczony kredyt zaufania ze strony inwestorów szczególnie widać na minimalnych plusach kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy.

Takiej huśtawki nastrojów jaka miała miejsce wczoraj na Wall Street inwestorzy już dawno nie widzieli. Średnia przemysłowa DJ kilkanaście razy przekraczała, raz w dół raz w górę, poziom wtorkowego zamknięcia. Dopiero odbicie na finiszu ograniczyło spadki za oceanem i jedynie technologiczny Nasdaq zdołał wedrzeć się do zielonej strefy rynku.

Inwestorzy wciąż mają nadzieję, że dojdzie w końcu do zatwierdzenia planu ratunkowego dla sektora finansowego. Cierpliwość stracił jednak sam prezydent USA, George Bush, który organizuje dzisiaj specjalny „szczyt” w Białym Domu. Dyskusja dotyczyć będzie kryteriów potężnego zastrzyku gotówki wysokości 700 mld USD, który ma wybawić rynki finansowe z kryzysu. Będzie to spotkanie ponad podziałami. George Bush wzywa do siebie obu kandydatów do Białego Domu, Baracka Obame i Johna McCaina, oraz wielu prawodawców.

Na szeroki rynek trafiła informacja, że GE, jedna z najstarszych spółek w średniej przemysłowej DJ, obcięła prognozę zysku za trzeci kwartał. Dodatkowo wstrzymuje planowany buy-buck, z powodu „bezprecedensowej słabości i zmienności” rynku usług finansowych.

Spółka spodziewa się zysku na akcję między 43 a 48 centów. To mniej niż zakładała wcześniej (50-54 centy na akcję). W handlu przedsesyjnym GE traci około 5 proc. Inwestorzy oczekują jednak kolejnych ważnych danych makro oraz wystąpienia szefa Fedu, Bena Bernanke.

Pierwsze ważne informacje o stanie gospodarki USA trafią na parkiet dopiero o godz. 14:30. O tej porze inwestorzy poznają liczbę osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych w minionym tygodniu. Wraz z nią światło dzienne ujrzy stan zamówień na dobra trwałego użytku(z i bez środków transportu) w sierpniu. Po wczorajszych fatalnych danych z rynku wtórnego nieruchomości, inwestorzy przekonają się czy w sierpniu było chociaż lepiej na rynku pierwotnym sprzedaży domów. Prognozy nie są jednak obiecujące i analitycy spodziewają się spadku o 1,3 proc. mdm. Dane z szukającego dna kryzysu na rynku nieruchomości pojawią się o godz. 16. Dwie godziny później rozpocznie się zeznanie szefa Fedu, Bena Bernanke na temat ostatnich posunięć ws. Fannie Mae i Freddie Mac przed komisją Izby Reprezentantów ds. usług finansowych. To spotkanie, choć zaplanowane, ma charakter nadzwyczajny.

O godz. 13:40 dzisiejszą stawkę otwierał wczorajszy zwycięzca, Nasdaq futures, zyskując 0,37 proc. Tuż za nim znalazła się średnia przemysłowa DJ futures, rosnąc zaledwie o 0,03 proc. Do zielonej strefy rynku próbuje się wedrzeć S&P futures, któremu brakuje do niej jedynie 0,13 proc.