We wtorkowym handlu na giełdzie nowojorskiej przeważają kupujący. Po niespełna godzinie od otwarcia S&P500 zyskuje 0,5 proc., Dow Jones rośnie o 1,0 proc., a w okolicach kreski utrzymuje się tylko Nasdaq. Dzięki uspokojeniu sytuacji rynkowej inwestorzy ponownie skupiają się na wynikach spółek. Zyski wyższe od prognoz odnotowało aż 80 proc. spośród należących do indeksu S&P500 emitentów, którzy dotychczas pokazali raporty. Po zakończeniu handlu wyniki podaje Apple. Według analityków zysk netto technologicznego giganta spadł w zakończonym kwartale o 6,3 proc.
- Wyniki spółek nie okazały się być katastrofą, więc obawy o to, że sytuacja globalna zaszkodzi zyskom amerykańskich spółek, ustępują – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Bill Schultz, główny zarządzający towarzystwa McQueen, Ball & Associates.
Do odbicia wydają się wracać także parkiety europejskie. Frankfurcki DAX rośnie o 0,3 proc., paryski CAC40 zyskuje 1,0 proc., pod kreską jednak utrzymuje się warszawski WIG (-0,6 proc.). Tymczasem z gospodarki amerykańskiej wciąż napływają mieszane dane. Wprawdzie indeks cen nieruchomości w 20 metropoliach wzrósł w listopadzie o 5,8 proc., czyli bardziej od prognoz, to jednak inwestorów zawiódł wstępny odczyt indeksu PMI dla sektora usługowego za styczeń.
