Wall Street: Wszystko się może zdarzyć...

WST
09-02-2009, 15:43

Poniedziałkowe notowania na amerykańskich giełdach zaczęły się spadkami indeksów.

Motywem przewodnim podczas dzisiejszej i jutrzejszej sesji będzie bez wątpienia batalia o przegłosowanie planu ratunkowego dla gospodarki i sektora finansowego. Demokraci pod naciskiem Republikanów zgodzili się obniżyć jego wartość do około 800 mld USD.

Zdaniem wielu ekspertów, kwota jest jednak stanowczo zbyt niska, by stanowić realny impuls pro wzrostowy dla amerykańskiej gospodarki. Głosowanie w Senacie przesunięte jest na jutro. Podobnie w przypadku wystąpienia Timothy Geithnera, amerykańskiego sekretarza skarbu, który miał ujawnić szczegóły nowego planu pomocowego dla sektora finansowego zwanego TARP II.

W centrum uwagi inwestorów znalazły się spółki z sektora motoryzacyjnego. To następstwo informacji, że japoński Nissan zmuszony jest zredukować aż 20 tys. etatów. Wzmogło to spekulacje, że procedurze upadłościowej zmuszone będą się poddać General Motors i Chrysler.

Na wartości zyskują papiery UnitedHealth Group. Opiniotwórczy magazyn "Barron’s" stwierdził, że akcje spółki mogą wzrosnąć nawet o co najmniej 73 proc., jeśli jej współpraca z Medicare & Medicaid otrzyma wsparcie w ramach planu Obamy.

Po podniesieniu rekomendacji przez analityków UBS zyskują na wartości walory Wyeth i jego właściciela, koncernu farmaceutycznego Pfizer. Specjaliści zalecają obecnie „kupowanie” akcji obu firm.

Mocna przecena jest udziałem akcji Whirpoola. Jeden z największych producentów sprzętu AGD poinformował o 76 proc. spadku zysku w minionym kwartale. Dodatkowo spółka zaprezentowała prognozę na 2009 r. poniżej oczekiwań specjalistów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Wall Street: Wszystko się może zdarzyć...