Wall Street: zgoda buduje

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-10-16 22:20

S&P500 kończył dzień 1,4 proc. wzrostem. Dzięki temu jest już zaledwie 0,2 proc. od historycznego maksimum. Dow Jones także zyskał 1,4 proc. Nasdaq wzrósł najmniej, o 1,2 proc., ale wystarczyło to, aby osiągnął tegoroczne i kilkunastoletnie maksimum.

Ameryce nie grozi konieczność ogłoszenia niewypłacalności. Przynajmniej przez pewien czas. Porozumienie w Senacie dotyczące „otwarcia rządu” i podwyższenia limitu zadłużenia (ale tylko do stycznia-lutego przyszłego roku) wywołało euforię na amerykańskich rynkach finansowych. Drożały dolar, złoto, ropa, obligacje skarbowe USA i akcje. Dodatkowo optymizm wzmocnił Fed, w którego „beżowej księdze” była mowa o spowolnieniu wzrostu w niektórych regionach, co wzmocni oczekiwanie, że redukcja ilościowego luzowania polityki pieniężnej nie nastąpi szybko.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Na zamknięciu rosła wartość wszystkich 10 indeksów głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały spółki finansowe (2,15 proc.), ochrony zdrowia (2,0 proc.) i świadczące usługi telekomunikacyjne (1,74 proc.). Najmniej zyskały segmenty użyteczności publicznej (1,0 proc.), IT (0,9 proc.) oraz przemysłowy (0,65 proc.). Na zamknięciu drożało 90 proc. spółek z S&P500 i 84 proc. z Nasdaq 100. Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 27. Najmocniej rosły kursy spółek Visa, Goldman Sachs i JP Morgan. Ten ostatni dogadał się z amerykańską Komisją Handlu Kontraktami Terminowymi w sprawie afery „londyńskiego wieloryba”. Zapłaci 100 mln USD za manipulowanie cenami w ramach ugody, co podwyższy jego rachunek za niedawną aferę do ponad 1 mld USD. Jako jedyne spośród blue chipów staniały w środę Disney, Home Depot i Cisco Systems.