Tym razem wśród głównych przyczyn kontynuacji spadków analitycy wymieniali utrzymującą się presję na walory Apple, oraz kilka rozczarowujących raportów kwartalnych ważnych dla rynku spółek.

Opublikowane we wtorek dane makro z amerykańskiej gospodarki okazały się relatywnie dobre. Czerwcowe zamówienia w przemyśle wzrosły o 1,8 proc. po majowym spadku o 1,1 proc., ale ekonomiści oczekiwali nieco większej zwyżki (średnio o 2 proc.). Z kolei dynamika wzrostu zamówień na dobra trwałego użytku wyniosła 3,4 proc. i pokryła się z prognozami.
Trwa zła passa producenta popularnych iPhone’ów. We wtorek cena akcji Apple spadała o ponad 4 proc. schodząc do najniższego poziomu od ponad sześciu miesięcy. Zeszla również poniżej 200-dniowej średniej kroczącej, technicznego wskaźnika branego pod uwagę przez handlujących. Jednym z powodów spadku notowań akcji „jabłuszka” jest sceptycyzm rynku odnośnie popytu na iPhone 6 na chińskim rynku.
Z kolei powody do zadowolenia mieli udziałowcy Netflixa. Znany właściciel serwisu wideo na żądanie zyskiwał momentami ponad 9 proc. ustanawiając nowy rekord wyceny, kapitalizacja dotarła do ponad 50 mld USD.