Wall Street znów w czerwieni

WST
opublikowano: 2011-08-02 15:49

Spadające notowania kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd nie dawały zbytnich nadziei na wzrostowe otwarcie i zieloną pierwszą fazę handlu na Wall Street. Po poniedziałkowych bardzo słabych danych (indeks ISM dla przemysłu) wskazujących na spowolnienie tamtejszej gospodarki, co doprowadziło do spadków na rynku akcji, analitycy liczyli jednak, że zostaną podjęte próby odreagowania.

Niestety, opublikowane jeszcze przed sesją dane makro nie pozwalają, przynajmniej na razie, na realizację „odbiciowego” scenariusza. Dochody Amerykanów w czerwcu wzrosły w ujęciu miesięcznym o 0,1 proc. podczas gdy oczekiwano dynamiki rzędu 0,2 proc. Z kolei wydatki spadły o 0,2 proc. przy prognozie na poziomie 0,2 proc.

Z grona notowanych spółek słabo dzień zaczęły m.in. koncerny surowcowe i paliwowe. To zasługa przeceny metali i ropy. Wśród pokrzywdzonych są ConocoPhillips, jeden z największych przetwórców „czarnego złota”. Nie pomogła informacja o planowanym potrojeniu wartości aktywów w Australii w ciągu kolejnej dekady. Trwająca od trzech sesji przecena ropy ma większą „siłę przebicia”.

Zniżkuje też kurs Alcoa, największego w Stanach Zjednoczonych koncernu aluminiowego oraz Freeport, największego na świecie w publicznym obrocie tradera miedzią.

Podaż zdominowała również walory NYSE Euronext. W tym przypadku deprecjację wymusiła prezentacja raportu kwartalnego, w których poinformowano o 16-proc. spadku zysku netto, co jest pokłosiem m.in. spadku przychodów z handlu derywatami w Europie i akcjami w USA.