Niestety, opublikowane jeszcze przed sesją dane makro nie pozwalają, przynajmniej na razie, na realizację „odbiciowego” scenariusza. Dochody Amerykanów w czerwcu wzrosły w ujęciu miesięcznym o 0,1 proc. podczas gdy oczekiwano dynamiki rzędu 0,2 proc. Z kolei wydatki spadły o 0,2 proc. przy prognozie na poziomie 0,2 proc.
Z grona notowanych spółek słabo dzień zaczęły m.in. koncerny surowcowe i paliwowe. To zasługa przeceny metali i ropy. Wśród pokrzywdzonych są ConocoPhillips, jeden z największych przetwórców „czarnego złota”. Nie pomogła informacja o planowanym potrojeniu wartości aktywów w Australii w ciągu kolejnej dekady. Trwająca od trzech sesji przecena ropy ma większą „siłę przebicia”.
Zniżkuje też kurs Alcoa, największego w Stanach Zjednoczonych koncernu aluminiowego oraz Freeport, największego na świecie w publicznym obrocie tradera miedzią.
Podaż zdominowała również walory NYSE Euronext. W tym przypadku deprecjację
wymusiła prezentacja raportu kwartalnego, w których poinformowano o 16-proc.
spadku zysku netto, co jest pokłosiem m.in. spadku przychodów z handlu
derywatami w Europie i akcjami w USA.