Wall Street znów w dół

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-05-06 22:08

Słabe dane o zatrudnieniu wykorzystane zostały przez obóz niedźwiedzi do sprzedaży akcji. W efekcie przewagi strony podażowej, środowa sesja na amerykańskich giełdach stała pod znakiem spadku indeksów.

Ostatecznie na finiszu wskaźnik blue chipów DJ IA zniżkował o 0,48 proc. Indeks szerokiego rynku S&P500 tracił na zamknięciu 0,45 proc. zaś technologiczny Nasdaq przeceniano o 0,40 proc. 

Firma badawcza ADP opublikowała w środę raport o zmianie zatrudnienia, który z uwagi na swoją istotność daje pogląd o sytuacji panującej na rynku pracy i ma wpływ na decyzje podejmowane przez inwestorów. Według najnowszego odczytu w kwietniu amerykańskie firmy zatrudniły 169 tys. pracowników. To zdecydowanie mniej niż oczekiwali ekonomiści, których mediana prognoz zakładała wynik na poziomie 200 tys. W piątek dane te zostaną skonfrontowane z oficjalnym rządowym wyliczeniem. Do dzisiaj oczekiwano, że w minionym miesiącu przybyło 230 tys. etatów wobec 126 tys. w marcu. Teraz te prognozy zostaną zapewne zweryfikowane.

Dodatkowo, w pierwszym kwartale wydajność pracy spadła w USA o 1,9 proc. w ujęciu rocznym. Było to przede wszystkim skutkiem zwiększania zatrudnienia przez firmy i zwiększenia liczby przepracowanych godzin pomimo spadku produkcji dóbr i usług.

Kolejnym negatywnym sygnałem dla Wall Street stał się komentarz Janet Yellen, szefowej Fed, która stwierdziła, że „… wyceny na rynku akcji są nieco za wysokie i mogą być potencjalnym źródłem niestabilności”

Drugi dzień z kolei notowano zniżkę wszystkich dziesięciu głównych grup branżowych wchodzących w skład indeksu S&P500. Najmocniejsza przecena stała się udziałem sektora użyteczności publicznej, telefonicznego i technologicznego. Spośród giełdowych gigantów nieudany dzień mieli akcjonariusze Microsoftu, Hewlett-Packard i Intela, których kursy akcji zniżkowały po ponad 2 proc.