Gracze pozytywnie tym razem odnieśli się do słów Bena Bernanke, szefa Fed, który zapowiedział podjęcie również „mniej konwencjonalnych” kroków przez Rezerwę Federalną w celu pobudzenia rynku finansowego.
Jeśli chodzi o “tradycyjne” narzędzia, Fed ma 16 grudnia ogłosić kolejną decyzję w sprawie stóp procentowych. Obecne kwotowania kontraktów wskazują na 54-proc. prawdopodobieństwo obniżenia ceny długu o 50 pkt bazowych do 0,5 proc. Dodatkowo władze monetarne zapowiedziały przesunięcie o trzy miesiące terminu zakończenia trzech programów pożyczek ratunkowych.
Z miejsca przełożyło się to na wzrosty w sektorze bankowo-ubezpieczeniowym. Silna zwyżka stała się udziałem m.in. papierów Citigroup. Wróciło zainteresowanie akcjami największych producentów samochodów. W średniej Dow Jones przez długi czas brylowały akcje General Motors (w końcówce sesji dostały niestety zadyszki, ale rzutem na taśmę zyskały ponad 4 proc.), na szerszym rynku silnie w górę szła z kolei wycena walorów Forda. I to mimo informacji o ponad 30-proc. spadku listopadowej sprzedaży. Firma uspokoiła jednak rynek stwierdzeniem, że nie oczekuje problemów z płynnością w przyszłym roku.
Udany dzień stał się udziałem akcjonariuszy spółek paliwowych. Mocno odbiły kwotowania takich tuzów jak Exxon Mobil czy Chevron.
Ostatecznie mimo pewnego załamania tendencji w drugiej części sesji indeks
Dow Jones zyskał 3,31 proc., Nasdaq wzrósł o 3,7 proc., zaś S&P500 urósł o
3,99 proc.